sobota, 1 lipca 2017

"Stałe warianty gry" Grzegorz Braun

Grzegorza Brauna nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Nawet jeżeli pozostawał komuś bliżej nieznany, to zapewne zdążył zetknąć się  jego osobą w czasie kampanii prezydenckiej w 2015, kiedy to dał się poznać nie tylko jako uzdolniony reżyser, ale i zaangażowany patriota. "Stałe warianty gry" to wybór publicystyki Brauna z ostatnich kilku lat, na którą składają się krótkie komentarze, dłuższe artykuły, wywiady i kilka przedmów do książek. Nie czytuję gazet, więc żaden z artykułów nie był mi znany. Zresztą pochodzą one z tylu pism, że nie ma zapewne osoby, która przeczytałaby je wszystkie przed ukazaniem się "Stałych wariantów gry". Wymienię tylko kilka: "Słowo Wrocławian", "Polonia Christiana", "Uważam Rze Historia", "Opcja na prawo", "Polska Niepodległa". 

Zwykle omijam książki, które są zbiorem artykułów prasowych, ponieważ tematy w nich poruszane zwykle są ważne przez jeden czy kilka sezonów i szybko dezaktualizują się. Na "Stałe warianty gry" skusiłem się tylko ze względu na osobę autora, ale nie żałuję! Książka składa się ze 144 krótszych bądź dłuższych wypowiedzi reżysera i polityka (chyba można go tak nazwać?). Podzielono je na dwie części: "Remanenty historyczne" i "Zapiski z kondominium" (każda z nich liczy po dokładnie 72 podrozdziały). Z racji zainteresowań szczególnie ciekawe są dla mnie "Remanenty historyczne". Autor głosi w nich wiele tez, które stoją w sprzeczności ze szkolną podręcznikową wiedzą np.: krytycznie odnosi się do większości powstań narodowych, dopatrując się w ich przyczynach działalności obcej agentury; odżegnuje się od twórców Konstytucji 3 Maja i do lamusa odsyła prace gloryfikujące Komisję Edukacji Narodowej. W jego dociekaniach brak mi dwóch rzeczy: przypisów (tych nie ma niestety w ogóle) oraz bibliografii (tutaj jest już trochę lepiej, bo autor czasami poleca książki, na których opiera się). Byłbym ostrożny w traktowaniu "Remanentów historycznych" jako podstawy wiedzy historycznej, ale spełniają one ważną funkcję - wybijają ze standardowego spojrzenia na historię i skłaniają do poszukiwania odpowiedzi na przyczyny poszczególnych zdarzeń. Nie przyjąłem na wiarę kolejnych tez autora, ale mam je w pamięci i na pewno w wolnym czasie poszukam literatury naukowej, żeby skonfrontować je z nią i wyrobić swój pogląd. 

"Zapiski z kondominium" odnoszą się do współczesności. Autor komentuje wydarzenia z ostatnich kilku lat, kreśląc scenariusze na kolejne sezony polityczne. Nie są one kolorowe, ale nie można też powiedzieć, że autor widzi przyszłość w czarnych barwach (choć po jednym czy dwóch przypadkowo wybranych wypowiedziach można by tak ocenić jego spojrzenie na aktualną i prognozowaną sytuację Polski). Szansę dla nas widzi w oparciu się na trzech wartościach: wierze, rodzinie i własności. 

Cenię Grzegorza Brauna za erudycję, piękny język, klarowne poglądy, przenikliwe spojrzenie i skłanianie do zastanawiania się nad tym, co wydaje się oczywiste. "Stałe warianty gry" to z pewnością jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałem w pierwszym półroczu tego roku. Komu nie wystarczają informacje przekazywane przez największe dzienniki i stacje telewizyjne powinien po nie sięgnąć. Dzięki lekturze pozna czym są tytułowe "stałe warianty" rządzące losami naszego kraju i to już od kilkuset lat. W ciekawy sposób zazębiają się tematyka historyczna i współczesność. "Stałe warianty gry" są koronnym dowodem potwierdzającym użyteczność historii. Powtórzyć można za Józefem Szujskim, że fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki.

1 komentarz:

  1. Przeczytałam z zainteresowaniem, jednak nie przepadam z atego typu opracowaniami, od wszelkiej polityki uciekam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...