niedziela, 25 czerwca 2017

"Zachód słońca" M. Pawlikowska-Jasnorzewska

 Udało mi się uchwycić ostatnio taki zachód słońca:



"Zachód słońca"


Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania. -
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

Aniołowie miłości pióra pogubili,
niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze,
różowe pocałunki, nieskończoność chwili
i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.

Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,
gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,
i zawisło nad nami różowym ogromem,
i zawisło nad nami żałością wspomnienia...

Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania. -
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania. -

 Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


1 komentarz:

  1. Piękny zachód i piękne strofy.
    Tego wiersza nie znałam, a jest niezwykle urokliwy...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...