niedziela, 30 kwietnia 2017

Radecznica - jedyne miejsce objawień św. Antoniego

Radecznica jest jedynym miejscem na świecie, w którym objawił się św. Antoni Padewski. Historia rozpoczęła się 8 maja 1664 roku. Szymonowi Tkaczowi, mieszkańcowi wioski, ukazał się na Łysej Górze św. Antoni. Według źródeł Szymon otrzymał łaskę rozmowy ze świętym. W jej trakcie św. Antoni wyraził życzenie wybudowania świątyni na Łysej Górze i obiecał liczne łaski dla gromadzących się wiernych. Objawienia powtórzyły się u stóp góry przy źródłach, które pobłogosławił święty. 


Zabytkowa brama i schody prowadzące do świątyni. 


Dziedziniec przed kościołem.


XVII-wieczne sanktuarium.


W 2015 roku papież Franciszek podniósł kościół pw. św. Antoniego do godności bazyliki mniejszej.


XVII-wieczny krucyfiks. Postać Jezusa również wykonano z drewna. Pod krucyfiksem rzeźba Chrystusa frasobliwego.


Grób Pański.


Zdjęcie niestety nie jest najlepszej jakości, ale robione było krótko przed Mszą. Nad prezbiterium bardzo ciekawy element - krucyfiks z postacią czarnego Chrystusa. 


Kapliczka "na wodzie":


Obietnica św. Antoniego:


A na przeciwko kapliczki "Chanel" :)



Przy okazji przypominam o bardzo ciekawym zbiorze modlitw pt. "Oni cię nie zawiodą", w której znalazło się mnóstwo modlitw właśnie za wstawiennictwem św. Antoniego. O książce pisałem trzy lata temu. 

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis! Nie miałam pojęcia o tym objawieniu w Polsce.
    Świetne fotki! A już ta ze "schodami do nieba" - mistrzostwo świata!
    Proszę więcej takich wpisów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałem, że tak się spodoba :) Miałem wrażenie, że zdjęcia są prześwietlone.
      W ogóle zastanawiałem się, czy kontynuować tę serię, bo przecież tego typu wpisy nijak mają się do książek. No ale skoro są chętni do czytania to będę kontynuować :)

      Usuń
    2. Szkoda, że nie mam dobrych zdjęć z Radecznicy z okresu Bożego Narodzenia. Kościół ma wtedy taki wystrój, że większość katedr powinna się wstydzić. Choinki ubrane są tylko w złote ozdoby i zielone światełka. Nie myślałem, że to połączenie może wyglądać tak dobrze! Dodatkowo szopka z ruchomymi elementami (m. in. kołyszący się żłóbek, iskrzące ognisko pasterzy, wiatrak). Dodatkowo wpisano w kompozycję makietkę bazyliki z wychodzącym zakonnikiem. Naprawdę wygląda to niesamowicie! W przyszłym roku, o ile wtedy tam będę, zrobię dobre zdjęcia i pokażę.

      Usuń
  2. Piękne miejsce! Może uda się kiedyś tam pomodlić. Te schodki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) Niestety Radecznica jest zwykle pomijana w przewodnikach po Lubelszczyźnie.

      Usuń
  3. Wspaniały post :) Do św. Antoniego zawsze się modlę, jak coś zgubię, albo zapomnę, gdzie położyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama również i zawsze pomaga :) Ja też ostatnio spróbowałem, gdy coś mi zginęło i znalazłem :)

      Usuń
  4. Św. Antoni to bardzo skuteczny święty. Mój znajomy został cudem uzdrowiony z zaawansowanego nowotworu pęcherza za Jego wstawiennictwem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też się spodobał ten post. Nie wiedziałam,że takie miejsce istnieje. Bardzo urokliwe zresztą. Szkoda,że nie widać na zdjęciu czarnego Chrystusa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Siostra zaczęła regularnie zaglądać na bloga :)
      Niestety w kościele byłem na krótko przed Mszą i nie miałem czasu zrobić dokładniejszych zdjęć. Zresztą i tak raczej nie zrobiłbym dobrego zdjęcia czarnego Chrystusa. Krucyfiks jest zawieszony pod samym sufitem. Chociaż może następnym razem spróbuję. A nuż wyjdzie ładne zdjęcie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...