wtorek, 28 marca 2017

Toruński kicz - kościół o. Rydzyka

Podstrona "Podróże kulturowe" powoli będzie rozszerzana. Dotychczas wszystkie wpisy z tej grupy prezentowały miejsca niezwykłe, cenne historycznie lub architektonicznie, zdecydowanie warte odwiedzenia. Większość dodatkowo związana jest z literaturą. Dziś czas na miejsce odnoszące się do drugiej bliskiej mi dziedziny - historii. Podczas pobytu w Toruniu w tamtym roku miałem okazję odwiedzić kościół pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Niestety utwierdziłem się w przekonaniu, że współczesna architektura sakralna znajduje się w głębokim kryzysie. Podziwiam o. Rydzyka za zawrotną szybkość budowy (kościoły zwykle buduje się przecież latami) i finansowanie wyłącznie ze składek wiernych. Ciekawość mogą budzić windy w kościele oraz (jeśli się nie mylę) klimatyzacja. Niestety sama świątynia to dla mnie wzorcowy obraz kiczu. I mówi to człowiek, który bardzo lubi sztukę barokową. Przepych nie jest mi więc obcy. Niestety od tego w toruńskim wydaniu wolę trzymać się z daleka. Wpis całkowicie subiektywny. Rozumiem, że są osoby, którym budowla może się podobać.


Bryła przypomina raczej budynek opery lub muzeum sztuki nowoczesnej. Wielką pozłacaną koronę na szczycie zdobi zaskakująco niewielki w stosunku do całości krzyż. 



Wodotryski przed kościołem? Cóż, można i tak... Niestety wnętrze zrobiło na mnie jeszcze gorsze wrażenie. Przede wszystkim nie czuję w tej świątyni świętości. Czułem się w niej niezręcznie. Wiedziałem, że to obiekt ze sfery sacrum, ale za nic nie mogłem tego poczuć. Wchodząc miałem wrażenie, że jestem w hotelu i przemierzam kolejne sale konferencyjne. 



Nie mam nic do świątyń na planie koła. Rotundy zapisały się przecież w historii architektury sakralnej. Tutaj jednak coś mi nie gra.



Teraz jeden z większych mankamentów - galeria postaci historycznych. Pomijam już kwestie estetyczne. Kościół nie jest zwyczajnym budynkiem, który można ozdabiać wedle własnego uznania. Obowiązują pewne zasady. W prezbiterium czy też w jego najbliższej okolicy mogą znajdować się obrazy świętych. Tymczasem tutaj widzimy wszystkich od Sasa do lasa. Można jeszcze zdzierżyć Mieszka I, za przyczyną którego w państwie Polan pojawiło się chrześcijaństwo. Ale Piłsudski? Naprawdę?! Wszyscy wiemy, jaki stosunek do Kościoła miał marszałek. 


Czas na pozytywny akcent. Na ścianach balkonu pierwszego piętra znajdują się stacje drogi krzyżowej. Te mi się naprawdę spodobały. Podobnie jak obrazy z drugiego piętra przedstawiające historie biblijne. 


Prawdziwa czarna Madonna :) A po chwilowym ochłonięciu czas na mocniejsze wrażenia w postaci witraży w jednej z kaplic. 




Nieco pstro...


Tak, na witrażu sam ojciec dyrektor. 


Rzeźby Świętej Rodziny. Do rzeźb nic nie mam. Tylko ten kwiatek. Pasuje jak... kwiatek do kożucha. 


Widok na Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Teren wokół kościoła nie jest jeszcze do końca zagospodarowany. Aż boję się pomyśleć, jaki jeszcze projekt może zostać zrealizowany. Mimo to toruński kościół już zdobył niezbyt chlubne drugie miejsce w plebiscycie Makabryła. Prześcignęła go Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie. Choć przyznać trzeba, że szanse były wyrównane.

Wpis opublikowany w ramach wielkopostnych praktyk pokutnych.

11 komentarzy:

  1. Jednym słowem zasłużył na to, by się znaleźć wśród tych, przy których konsekrowaniu biskup płakał.
    Ja nie jestem zachwycona świątynią jaką wybudował arcybiskup Dziwisz. Też kicu tam sporo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którą świątynię masz na myśli?

      Usuń
    2. Sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie. Z zewnątrz jest ok., w środku przeładowany.

      Usuń
    3. Na żywo nie widziałem i prawdę mówiąc nie wiem, czy mam ochotę oglądać to sanktuarium... Zdjęcia w internecie nie zachęcają do tego.

      Usuń
  2. To niestety sztuka współczesna...
    Osobiście lubię stare kościoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię stare kościoły :) Zachodzę do każdego starego, w którym jeszcze nie byłem.
      Przykre jest to, że nawet kościelna architektura współczesna tak wygląda...

      Usuń
    2. Zdecydowanie wolę stare kościoły :) W nich można poczuć pełną harmonię, spokój, który jest mi potrzebny, gdy przychodzę do kościoła.
      Nowoczesne świątynie z tą "udziwnioną" architekturą, czasem jakby na siłę oryginalne, niby nowoczesne, a tak naprawdę wprowadzające jakiś chaos myśli, brak możliwości skupienia.
      Tak to zawsze odbierałam, dlatego nie lubię współczesnego budownictwa sakralnego.

      Usuń
    3. Wieść głosi, że są zdarzają się podobno w miarę ładne współczesne kościoły, aczkolwiek o żadnym konkretnym przypadku nie słyszałem. Może to tylko plotka :)

      Usuń
  3. Był taki jeden architekt w czasach PRL-u, który projektował te kościoły na planie okręgu. Mieszkałam obok jednego z nich w Bydgoszczy na Bartodziejach, widziałam jak się budował. Po skonczeniu przypominal namiot cyrkowy. Ludzie mówili na tę świątynię "UFO". Łatwo można dojść, jak się nazywał ten geniusz architektury... I to jego rękę i głowę czuję patrząc na widoki kościoła w Toruniu... Gość wyjechał do USA i tam jest na emeryturze, ale tu nadal projektuje...
    Co do kościoła, to ja za takowy uważam kościoł w kształcie bazyliki, taki co to ma przód, tył, normalny ołtarz i jest orientowany (to jest skierowany na wschód), jak Pan Bóg przykazał.
    Te inne świątynie, jak choćby Opatrzoności Bożej, to dla mnie zwykle lokale masońskie i tyle. Ja się tam nie mogę modlić ani nawet skupić.
    Co do Ojca Dyrektora to jest temat rzeka. Aczkolwiek, mam wielki dług wdzięczności dla niego, bo to dzięki niemu nie rządzi w Polsce PO. Dlatego myślę sobie o nim różnie i chyba nie lubię go jako człowieka, ale wpłacam co pół roku datek na Telewizję Trwam w wysokości 100 złotych. Sama się opodatkowałam. Telewizji generalnie nie lubię, ale mam wrażenie, że Trwam robi dobrą robotę. Trochę to poplątane, ale dałabym datek pieniężny samemu diabłu, byle tylko PO nie rządziła u nas nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o kościół pw. Matki Boskiej Zwycięskiej w Bydgoszczy, czyli UFO na Bartodziejach :)))

      Usuń
    2. Czułem się w nim wręcz niezręcznie. Z jednej strony to kościół, z drugiej nie wyobrażałem sobie, że można wstąpić do niego, żeby się pomodlić.
      Świątynia Opatrzności Bożej kojarzy mi się, tak jak zresztą i innym, z gigantyczną wyciskarką do cytryn :) Koszmar. To już wolę kościół ojca Rydzyka:)

      Tak, dzięki niemu nie rządzi PO. Tylko co z tego? Obecny rząd jest niewiele lepszy.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...