piątek, 26 sierpnia 2016

W Czarnolesie Jana Kochanowskiego

Mimo że mój blog ma ściśle określoną tematykę i staram się poza nią nie wykraczać to czasami pojawiają się tematy okołoliterackie. Choćby w tamtym roku zamieściłem wpis o Romanowie, w których wychował się i mieszkał Ignacy Józef Kraszewski. Dziś przyszła kolej na tego typu temat. W tamtym tygodniu udało mi się wreszcie odwiedzić Czarnolas, gdzie mieszkał i tworzył jeden z naszych najwybitniejszych poetów. Niestety niewiele zachowało się z siedziby Jana Kochanowskiego. Pozostały jedynie dwa eksponaty - drzwi i jedno krzesło. Muzeum działające od 1961 roku mieści się w XIX-wiecznym dworze Jabłonowskich. Niestety ekspozycja nie zachwyciła mnie. Poza dwoma zabytykami x XVI wieku, o których wyżej wspomniałem, moją uwagę zwróciły pierwsze wydania kolejnych dzieł Jana z Czarnolasu. 

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym...


Przed dworem znajduje się charakterystyczny dla polskich dworków gazon.


Dworek typowy dla kultury szlachecko-ziemiańskiej. Parterowy, z gankiem wspartym na kolumnach.


Gazon obsadzony setkami róż. Szkoda, że byłem w takiej porze, że większość już przekwitła. W lipcu musi być tutaj bajecznie.





Jan Kochanowski z rodziną.


Droga do pomnika mistrza pióra...


...i pomnik witający od 1980 roku miłośników twórczości Jana z Czarnolasu.


Przed odwiedzeniem Czarnolasu oraz tym, którzy nie mogą się do niego wybrać polecam lekturę znakomitego opracowania Barbary Wachowicz z książki "Siedziby wielkich Polaków". Czarnolas Jana Kochanowskiego znajdziemy w pierwszym tomie. 

7 komentarzy:

  1. Super. Ja tez muszę tam kiedyś pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie wpisy!
    Niestety, w Czarnolesie i Mistrza Jana jeszcze nie byłam.
    Widać, że sam dwór i jego otoczenie bardzo zadbane. Skoro mają tyle róż dobrze byłoby wybrać się w czerwcu, gdy najpiękniej kwitną.
    "Siedziby wielkich Polaków" mam w jednym tomie "Od Reja do Iwaszkiewicza", często wracam, bo to znakomita i inspirująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie pojawi się jeszcze jeden wpis podobny do tego :)
      Ja niestety nie mam "Siedzib wielkich Polaków" w domu. Wypożyczyłem z biblioteki, ale kiedyś muszę kupić własny egzemplarz. Nie chcę czytać tej książki od deski do deski, ale wracać do odpowiednich rozdziałów szukając odpowiednich miejsc do odwiedzenia.

      Usuń
  3. Ja sama już prawie nigdzie nie jeżdżę, więc z chęcią czytam i oglądam, co widzieli inni. Bardzo Ci dziękuję za możliwość wirtualne wycieczki. Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) Dzisiaj lub jutro postaram się napisać też coś o innym miejscu.
      A co do zdjęć to mnie akurat wkurzają. Robię je telefonem z niezbyt dobrym aparatem. Zdjęcia dużych obiektów jeszcze jako tako wychodzą, ale mniejszych rzeczy z bliska już nie.

      Usuń
  4. Koniecznie muszę zdobyć " Siedziby..."

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...