wtorek, 14 lipca 2015

"Księga Mądrości Przedwiecznej" Henryk Suzo

Pod imieniem Frater Amandus nadanym przez Mądrość Przedwieczną, rozumianą nie tylko jako starotestamentalną mądrość, ale i samego Chrystusa, poznajemy bł. Henryka Suzo, ucznia Mistrza Eckharta i jednego z przedstawicieli mistyki nadreńskiej. Urodził się on pod koniec XIII wieku w Konstancji położonej nad malowniczym Jeziorem Bodeńskim. Miejsce, gdzie spędził pierwsze lata życia jest istotne, ponieważ ukształtowało go jako człowieka. Otaczające piękno wywarło na niego duży wpływ, widoczny w sformułowaniach, którymi się posługuje. W przemijającym i nietrwałym pięknie rzeczy stworzonych widział namiastkę doskonałego i nieprzemijającego piękna Boga. Kwiatami szczególnie skłaniającymi go do rozmyślań były róże. "Księga Mądrości Przedwiecznej" jest pełna odniesień do nich, zwłaszcza gdy Suzo zwraca się do Maryi. I tak Jej oblicze nazywa różanym, a maryjny tron otaczają kwitnące róże i lilie.

We wszystkich trzech częściach dzieła Suzona znajdujemy kwietne porównania:
Otwórz więc, gałązko zbawienia, szczepie majowy, krzaku kwitnący czerwonymi różami, otwórz swe ramiona, szeroko rozpostrzyj kwitnące gałązki Twojej Boskiej natury i Twojej natury ludzkiej! [s. 79]
Patrz, jestem tak rozkosznie przystrojona [Mądrość Przedwieczna] w szatę świetlistą, jestem tak wdzięcznie otoczona świeżymi. pełnymi kwiatami o tysiącznych barwach, purpurowymi różami, perłowymi liliami, pięknymi fiołkami i wszystkimi innymi rodzajami kwiatów, że najcudniejsze kwiecie majowe, ziela wszystkich zatopionych światłem błoni i delikatne kwiaty najbujniejszych łanów, w porównaniu z Moim urokiem są jak pospolity oset. [s. 87]
Jeśli Mnie otrzymałeś, wejdź w siebie samego, ucz się rozróżniać różę od cierni i znajdywać kwiaty w trawie. [96]
Róże i kwiaty symbolizują pociechy Boskie, ciernie i trawa - ludzkie. 
Przyodziewa [cierpienie] duszę szatą szkarłatną i purpurową, za wieniec ma ona czerwone róże, za berło - zielone palmy. [s. 115]
Oblubienico Boga (...) - to Ty, która pięknością przewyższasz purpurę róż i wszystkie lilie (...). [s. 129]
Panie, jak delikatna róża otwiera się na światło jasnego słońca, tak serce moje otwiera się, by przyjąć Ciebie. [s. 138-139]
Dusza, która pragnie Mnie kosztować wewnętrznie i słodko się Mną rozkoszować w skrytej komnacie życia oddalonego od świata, powinna się (...) przystroić czerwonymi różami gorącej miłości, okryć pięknymi fiołkami pokornego uniżenia i białymi liliami prawdziwej czystości. [s. 163]
W jak wielkim, niestety, trwałem dotychczas zaślepieniu! Zrywałem czerwone róże, a nie czułem ich woni. Chodziłem pośród pięknych kwiatów, a nie widziałem ich. Byłem jak sucha gałąź, zanurzona w ciepłej rosie majowej. [s. 163]
Mądrość Przedwieczna: Przychodź często do tego pięknego ogrodu rozkoszy, w którym kwitnie Moja chwała. [s. 179]

Przykładów może aż nadto, ale nie mogłem się powstrzymać przed przytoczeniem ich. Podejście Henryka Suzo do przyrody doskonale podsumowuje ten fragment:
Przebiegam w myśli niebo i ziemię, wszechświat i otchłań, lasy i pola, góry i doliny: wszystkie razem rozbrzmiewają one w moich uszach potężną symfonią Twojej chwały. [s. 171]
Jako że mamy sprzyjającą wędrówkom porę roku to może warto przyjrzeć się temu, co nas otacza, a czego nie stworzyła ręka ludzka? Może tak jak Henryk Suzo zobaczymy dzięki temu rękę, która to piękno stworzyła?



Wpływ na religijność Henryka miała jego matka, która szczególnie upodobała sobie nabożeństwa ku czci Męki Pańskiej. Jest to jedna z przyczyn, dla której Suzo aż tak poświęcił się rozważaniu tej sfery życia Chrystusa. Jako trzynastolatek wstąpił do zakonu dominikanów. Ponad dwie dekady jego życia wypełniają posty i pobożne umartwienia, których kres wyznacza ukończenie czterdziestu lat. Wtedy to zaczął w pełni realizować charyzmat dominikański - dzielenie się owocami kontemplacji. Terenem swojej działalności objął dzisiejszą północną Szwajcarię, Szwabię, Alzację, i dolinę Renu aż po Akwizgran. Wszędzie podróżował pieszo (ustawy zakonne zabraniały posługiwania się koniem).

Portret Suzo zamieszczony w książce.
"Księga Mądrości Przedwiecznej" to jedyne dzieło Suzo napisane w języku niemieckim, co do którego autorstwa badacze nie zgłaszają wątpliwości. Tytułowa "Mądrość Przedwieczna" to sam Jezus Chrystus. Autor dokonuje zręcznego przejścia od Mądrości znanej ze starotestamentalnych ksiąg do osoby Jezusa. Rodzaj żeński przechodzi w męski, przez co starotestamentalna Mądrość zasiadająca na tronie utożsamiona jest z Synem Bożym. Dzięki łasce Bożej Henryk mógł oczyma duszy ujrzeć Mądrość taką, jaką przedstawia Stary Testament - w obłokach, siedząca na tronie z kości słoniowej, promieniejąca chwałą, z koroną wieczności na głowie. Wpływ na jej postrzeganie wywarła nie tylko niezwykła wrażliwość na piękno, ale i wzorce średniowiecznej Europy. Idąc za przykładem rycerzy, Henryk uważał Mądrość Przedwieczną za swoją wybrankę, Panią swojego serca, a siebie za trubadura i kochającego sługę.

Dzieło składa się z trzech części. Przyjmuje ono formę dialogu Mądrości Przedwiecznej ze Sługą. Jego celem jest prowadzenie dusz do szczytów zjednoczenia z Bogiem. Co istotne, było skierowane nie tylko do wykształconych władających łaciną, ale do szerokich mas wiernych. Główny temat to Męka Pańska i rozmyślanie o niej. Wokół niego zgrupowane są pozostałe tematy. Kluczowe pojęcie to "Gelassenheit" tłumaczone jako "wyrzeczenie", "zaparcie się", "rezygnację", "zdanie się", "zaufanie", "zawierzenie". Związane z nim było cierpienie, w którym Suzo widział towarzysza codzienności.

"Księga Mądrości Przedwiecznej" wyczula na problem bólu, skłania do zastanowienia nad celowością rzeczy, którym poświęcamy swój czas i zachęca do odkrywania w pięknie świata samego Boga. Henryk Suzo porusza także takie kwestie jak konieczność męki Jezusa dla zbawienia człowieka, niepojętą obecność Chrystusa w Eucharystii, wyrzeczenie się pożądania, nieustanną opiekę Boga nad człowiekiem czy sprawiedliwość Bożą. Ciekawie tłumaczy przeplatające się w życiu okresy smutku i radości. Dochodzi do tzw. gry Bożej miłości, która polega na przemiennym doświadczaniu słodyczy miłości i obecności Bożej oraz goryczy ich braku. Celem jest wzrost miłości w duszy. Mądrość Przedwieczna stwierdza, że dopiero gdy Miłość odchodzi od miłości, czuje ona, jak bardzo Miłość była godna miłości. Pojawia się motyw wygnania i traktowania życia jako wędrówki obcego przybysza do swojej ojczyzny. Swoim pięknem uderza widzenie nieba udzielone Henrykowi.

Mam nadzieję, że wiernie przedstawiłem "Księgę Mądrości Przedwiecznej" i nie pomyliłem się w żadnym z cytatów. Henryk Suzo obwarował bowiem swoje dzieło mrożącą krew w żyłach przestrogą:



Wszystkie cytaty pochodzą z: H. Suzo, Księga Mądrości Przedwiecznej, Poznań 1983. Jak dotąd wydanie wydawnictwa "W drodze" było jedynym, które ukazało się w języku polskim. Próżno więc szukać dzieła na księgarskich półkach. Pozostają antykwariaty (tak było w moim przypadku) i biblioteki.
Zdjęcia róż zostały wykonane w moim ogrodzie.

2 komentarze:

  1. Przeczytałam z uwagą o bł. Henryku, bowiem muszę się tu przyznać do niewiedzy!
    Piękno Stworzenia wyczuwam na szczęście intuicyjnie i bardzo często dziękuję Bogu za niego wśród kwiatów, łanów zbóż, traw i wszystkich innych Bożych darów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażliwość na piękno to coś, co podziwiam u Ciebie. Zaglądam regularnie na "Pięć pór roku". Ostatnio rzadziej komentuję, ale czytam każdy post.

      Chyba poświęciłem zbyt dużo miejsca odnajdywaniu piękna w stworzonym świecie. "Księga Mądrości Przedwiecznej" zaledwie dotyka tego tematu. Porusza zaś całą gamę innych!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...