poniedziałek, 4 maja 2015

Kalwaria Pacławska

Pisząc wczoraj o Kalwarii Pacławskiej uznałem, być może niesłusznie, że miejscowość ta jest wszystkim doskonale znana. Gwoli ścisłości dodam kilka zdań o samej Kalwarii. Kalwaria Pacławska położona jest na terenie Pogórza Przemyskiego, około 24 km Przemyśla. W 1665 roku Andrzej Maksymilian Fredro rozpoczął budowę drewnianego kościoła oraz kapliczek Męki Pańskiej. Trzy lata później sprowadził franciszkanów, którzy rezydują w Kalwarii do dziś. W drugiej połowie XVIII wieku na miejscu drewnianej świątyni stanęło barokowe sanktuarium. Wróćmy jednak do przerwanej relacji.

Po długiej i męczącej wędrówce widzimy tablicę informacyjną:


Niestety, jak się okazało, od niej do samego sanktuarium jest jeszcze kawał drogi. Wreszcie dochodzimy jednak do placu przed świątynią:


Oczywiście uwaga skupia się na barokowym kościele:


Trochę historii:


Zdjęcia z samej świątyni niestety nie są zadowalającej jakości.




 

Widok rozciągający się z drogi prowadzącej do sanktuarium:



Ścieżką przebiegającą obok domu pielgrzyma dochodzimy do alei lipowej, przy której kryje się piękna, neogotycka kaplica grobowa Tyszkowskich:



Niedaleko niej znajduje się drewniana wieża, z której ponoć w bezchmurny dzień widać Lwów...


...niestety była zamknięta, więc nie udało mi się sprawdzić, ile prawdy w tej opowieści.


Aczkolwiek z widok z podnóża wieży też jest piękny.


O tempora, o mores! Że też takie tablice są potrzebne...




Pustelnia św. Marii Magdaleny to chyba najbardziej odosobniona kaplica w Kalwarii Pacławskiej. Znajduje się na szczycie wzgórza, na którym wznosiło się niegdyś średniowieczne grodzisko.



U podnóża Pasma Kalwaryjskiego płynie Wiar, nad którym zrobiłem dwa powyższe zdjęcia. Sama rzeka jest dość szeroka, ale bardzo płytka. Można ją bez problemu przejść nie mocząc kolan, co też wielu pątników czyni podczas odpustów.

Na tym kończę relację z wizyty w Kalwarii Pacławskiej. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na weekend to polecam zastanowić się nad odwiedzeniem tego miejsca.

2 komentarze:

  1. Dziękuję Ci za relację, bowiem Kalwaria Pacławska nadal czeka na mnie...od dawna planuję ją odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa relacja. Podobnie jak moja Poprzedniczka napisać mogę, że to miejsce "nadal czeka na mnie".
    Ciekawe, czy z tej drewnianej wieży rzeczywiście widać Lwów? Może kiedyś sama sprawdzę?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...