niedziela, 10 sierpnia 2014

"Msza święta w pytaniach i odpowiedziach" Łukasz Kubiak

Jeśli znalibyśmy wartość chociaż jednej Mszy świętej, to umarlibyśmy ze szczęścia - to oczywiście słowa francuskiego patrona proboszczów św. Jana Marii Vianney'a. Słowa gorzkie, bo uświadamiają nam, że nie doceniamy tej najdoskonalszej z modlitw, ale razem optymistyczne, gdyż codziennie czeka na nas ten bezmiar duchowego, czyli doskonałego szczęścia. Aby w pełni świadomie uczestniczyć we Mszy Świętej warto mieć pewną wiedzę na jej temat. Rzadko się zdarza, że znak występujący w trakcie celebracji jest pozbawiony głębszej symboliki. Gdyby ją tylko poznać to owoce, które wynosimy z udziału w Najświętszej Ofierze mogłyby być znacznie większe. Z pomocą przychodzi nam doskonała książka Łukasza Kubiaka "Msza święta w pytaniach i odpowiedziach".

Pozycja ta składa się ze stu pytań i stu odpowiedzi na tematy związane z Mszą Świętą. Autor wyjaśnia nabożeństwo zarówno pod względem symboliki duchowej (choćby przeistoczenie), jak i jej ziemskiej oprawy. Dowiemy się zatem, czym jest humerał, do czego duchowny używa cingulum, z czego wywodzi się paliusz i dlaczego kapłan dodaje wodę do wina. Część pytań wydaje się dość banalna np. kolorystyka szat liturgicznych czy częstotliwość przystępowania do komunii świętej. Zawsze się może jednak zdarzyć, że jakiś czytelnik ma wątpliwości w tym zakresie, więc i takie pytania również mogą być pomocne.

Zdecydowanie podoba mi się podejście autora do wierności Tradycji Kościoła. Sobór watykański II i zmiany będące jego bezpośrednimi czy pośrednimi skutkami w dużej mierze irytują mnie i wydają się, przynajmniej dla mnie, jedną z przyczyn obecnego kryzysu Kościoła w wielu państwach. Przywołam po raz kolei przykład bardzo tradycyjnej południowoamerykańskiej diecezji, w której w niemalże każdym kościele oprócz mszy posoborowej odprawia się tradycyjną. Liczba seminarzystów w mieście będącym siedzibą biskupa tej diecezji dochodzi do 250. A w takich stolicach jak Montevideo czy Buenos Aires zaledwie 30. Rozumiem, że nie może to być jedyne kryterium oceny, ale trzeba przyznać, że przypadek ten jest wymowny. Podobnych przykładów dostarcza Łukasz Kubiak. Trudno nie zgodzić się z nim, gdy wyraża negatywne zdanie o większości nowoczesnych świątyń katolickich, które w żaden sposób nie zachęcają do rozmodlenia, ale coraz częściej straszą swoim wnętrzem. W trakcie lektury porównywałem obyczaje panujące w mojej parafii z opiniami autora na temat przeróżnych nadużyć. Zauważyłem, że w dużej mierze dotyczące one i mojego kościoła parafialnego (choćby traktowanie szafarzy nadzwyczajnych jako zwyczajną pomoc przy udzielaniu Komunii świętej).

W wielu odpowiedziach pojawiały się odniesienia do Tradycji Kościoła oraz dawnych zwyczajów. Po przeczytaniu "Mszy świętej..." jeszcze bardziej tęsknię do przedsoborowych czasów. I nie mam na myśli tylko wielkich zmian, które zaszły po tym wydarzeniu. Podobają mi się także obyczaje przed soborem dotyczące spraw mniejszej wagi np. obowiązek umieszczania w ołtarzu relikwii męczenników lub innych świętych. Utwierdziłem się również w przekonaniu, że Benedykt XVI miał bardzo zdrowe podejście do obrazu Kościoła w XXI wieku. Widać to choćby poprzez drobiazgi typu powrócenie do starożytnej formy paliusza sięgającego celebransowi do stóp. To nie jest przecież jedynie pusty gest, ale czytelne wskazanie kierunku dla Owczarni Chrystusowej.

"Msza święta w pytaniach i odpowiedziach" to zdecydowanie książka godna polecenia. Zaznaczam jednak, że mogłem ją przedstawić w krzywym zwierciadle. W rzeczywistości stosunek autora do posoborowych zmian ogranicza się do dosłownie kilku czy kilkunastu uwag. Jestem jednak dość wyczulony na tym punkcie. Z tego względu czułem potrzebę, żeby poświęcić temu tematowi więcej miejsca. W ramach podsumowania mogę poręczyć, że po skończonej lekturze książki Łukasza Kubiaka inaczej patrzę na Mszę świętą i uczestniczę w niej w sposób bardziej świadomy. Zdecydowanie warto było poświęcić kilka godzin, by choć trochę zbliżyć się do największej z tajemnic na tym świecie... Mam na myśli oczywiście tajemnicę wiary.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:

8 komentarzy:

  1. Poruszyłeś ważny temat! Tak często mamy tysiące innych spraw w głowie, a na Najważniejsze brak nam czasu. Mam tego świadomość, a mimo to, nadal powtarzam te same błędy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci świetną książkę "Droga na górę Karmel". Dopiero zacząłem ją czytać, ale już zdążyła mnie oczarować.

      Usuń
  2. Jeśli mam być szczera to w mojej opinii większoć księży, mówiąc potocznie "odbębnia" mszę. Poza tym, jej forma powinna się trochę zmienić, inaczej młodzi ludzie nie będę chodzić do Kościoła. Publikacja z pewnością ciekawa, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, o czym piszesz w jakimś stopniu jest pewnie prawdą. Przykre, ale nie ma sensu się tym zrażać.
      Co masz na myśli pisząc, że forma Mszy powinna się zmienić. Powrót do rytu trydenckiego?

      Usuń
  3. Czy jest jakaś notka o autorze?
    Zastanawiam się, czy nie znam go osobiście...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma żadnej notki o autorze. Też go nie znam. Spodobała mi się natomiast bardzo swojska dedykacja "Basi i chłopakom" :)

      Usuń
  4. Już od jakiegoś czasu mam ją na oku i chyba w końcu muszę się za nią zabrać, bo wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...