czwartek, 21 sierpnia 2014

"Moda w przedwojennej Polsce" Anna Sieradzka

Gdyby przedwojenne damy miały okazję przyjrzeć się kobietom i mężczyznom przechadzającym się dzisiaj po ulicach miast to w najlepszym wypadku dostałyby ataku apopleksji. W czasach, gdy odsłonięcie kostki bywało uznawane za skandal obyczajowy (w XIX wieku groziło za to wykluczenie z życia towarzyskiego sfery ziemiańskiej) nagie uda czy ramiona musiałyby wzbudzić szok. Moda oczywiście zmieniała się. Doszło nawet do tego, że kobiety uprawiające kajakarstwo mogły założyć krótkie spodenki (w innych przypadkach było to niedopuszczalne). Wyraźnym cenzusem jest przełom lat dwudziestych i trzydziestych. O ile w pierwszej dekadzie niepodległej Polski stroje nie zachwycały przepychem i kosztownością (wojna zubożyła wiele majątków, poza tym panowała moda na "chłopczycę"), to lata trzydzieste przyniosły festiwal kreacji na ulicach, w domach i salach balowych. "Moda w przedwojennej Polsce" to podróż do świata, w którym żaden mężczyzna nie ważył się wychodzić z domu bez kapelusza, a każda kobieta dobierała strój zgodnie z panującymi konwenansami. 

Razem z Anną Sieradzką poznajemy modę codzienną i sportową, wieczorową i ślubną. Zaglądamy do dziecięcych szaf i oglądamy przedwojenną bieliznę. Wiele się zmieniło, choć mała czarna do dziś nie wychodzi z mody, a widok kapelusza niekoniecznie wzbudza skojarzenia z dawnymi czasami. Autorka charakteryzuje międzywojenne garderoby dzieląc je na męskie i damskie. Najpierw zawsze przedstawia skromną modę w latach dwudziestych, a następnie kontrastuje ją z wystawnością strojów lat trzydziestych. Opracowania są rozbudowane, wyczerpują temat, odnosząc się do niemal każdego aspektu przedwojennych trendów. Jedyne, czego może brakować to przypisy. Rekompensuje to jednak lekkość narracji. Z książką można zwyczajnie spędzić miłe popołudnie czy wieczór. Nie jest to opracowanie naukowe, ale publikacja mająca za zadanie przybliżyć trendy sprzed II wojny światowej i skłonić czytelnika do zainteresowania dawną modą. "Moda w przedwojennej Polsce" spełnia doskonale to zadanie. Sam chętnie zapoznałbym się z kolejną pozycją dotyczącą tej tematyki. Anna Sieradzka zdołała zaszczepić we mnie ciekawość do kanonów dawnej elegancji. Zdecydowanie irytuje zaś nadmierne cytowanie dość znanej przed wojną autorki Jadwigi Suchodolskiej. W niektórych miejscach mniej jest autorskiego tekstu, a więcej cytatów. Jako że nie znam przytaczanego poradnika to zabieg ten niespecjalnie mi przeszkadza. Osoby, które dłużej siedzą w tej tematyce mogą się jednak czuć zawiedzione.

Czepek nocny, lata dwudzieste

Wspominałem już o skromności strojów w pierwszych latach po wojnie. Warto jednak jeszcze dodać, że przykład szedł z góry. Zofia z Grabskich Kirkor-Kiedroniowa (żona Józefa Kirkor-Kiedronia, ministra przemysłu u handlu w latach 1923-1925) miała jedną reprezentacyjną suknię, która musiała wystarczyć na wszystkie bale, rauty i oficjalne przyjęcia! Jej mąż także nie wyróżniał się rozrzutnością - razem z małżonką jeździli starym, rozklekotanym autem. Za przykładem sfer rządowych szła arystokracja i większość poselstw zagranicznych. Porównajmy to z dzisiejszymi czasami, gdy minister wydaje z publicznych pieniędzy pensję minimalną na obiad, po czym złapany za rękę stwierdza, że co najwyżej może zapłacić za wino! Przyjrzyjmy się też innemu ministrowi, który chodzi w zegarku wartym kilkadziesiąt tysięcy i nawet nie raczy wpisać go do oświadczenia majątkowego. Gdzie się podziali politycy z klasą?

Bluzka pod kostium, lata trzydzieste
Wiem, że akapit dotyczący oprawy technicznej książek z serii PWN dotyczącej dwudziestolecia międzywojennego powtarzam już po raz kolejny, ale jako mól książkowy nie mogę nie zwrócić uwagi na dbałość o piękne wydanie ciekawego tekstu. Połowę książki stanowią reprodukcje fotografii. Normalnie irytowałoby mnie to, ale w tym przypadku jest to jak najbardziej uzasadnione (choć irytuje rozmieszczenie opisów do zdjęć - często są one pod kątek dziewięćdziesięciu stopni w stosunku do reszty tekstu). Jak przedstawić modę w dawnych czasach bez fotografii, rysunków czy rycin? Praktycznie niewykonalne. Zresztą czytelnik odniósłby mniejszą korzyść z takiej lektury. Doceniam także szyty grzbiet, bardzo dobrej jakości papier, twardą okładkę i obszerną bibliografię (w moim przypadku to gotowa lista książek, które chciałbym przeczytać - wystarczy przepisać ją lub skserować i można wyruszać na łowy do biblioteki, księgarni lub antykwariatu).

Każdą pozycję dotyczącą życia codziennego w dwudziestoleciu międzywojennym przyjmuję z nutką melancholii. Ten barwny świat odszedł już przecież bezpowrotnie. Pewne konwenanse oczywiście utrudniały życie i dobrze się stało, że zniknęły. Części zwyczajów jednak po prostu żal. Gdzie ten świat? Odszedł w pożodze wojennej. Nie oznacza to, że nie możemy przywrócić przynajmniej niektórych jego elementów. Żeby to zrobić trzeba mieć wiedzę na ten temat. "Moda w przedwojennej Polsce" może być doskonałym portem do wyruszenia w sentymentalną podróż w przeszłość.

Z tej tematyki polecam także:
Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:

7 komentarzy:

  1. W czasach, gdy wszystko jest dozwolone, taka publikacja może nieco szokować. Z chęcią bym ją przeczytała, gdyż to interesujący temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed II wojną minister to był Ktoś, to była klasa sama w sobie. Dziś ludzie z klasą to absolutna rzadkość i dotyczy to także naszych pseudoelit. Choć niektóre nazwiska naszych rządzących wydawać by się mogło, że do czegoś zobowiązują. Powinny zobowiązywać!
    Prezentowaną tu książkę przejrzałam w księgarni, ale cena nieco mnie odstraszyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - cena jest dość wysoka. Według mnie zbyt wysoka jak na taką książkę.

      Usuń
  3. Ta tematyka bardzo mnie interesuje i z chęcią poczytałabym wskazaną książkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka tematyka nie do końca mnie interesuje, ale z pewnością polecę tę książkę koleżance :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię okres międzywojenny. I moda tamtych lat podoba mi się. Dlatego lubię również filmy z fabułą osadzoną w tym okresie.
    Ale nie wszystkie książki można przeczytać i mieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te czasy. Na książkę od dawna poluję ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...