poniedziałek, 9 czerwca 2014

"Ziemiański savoir-vivre" Tomasz Pruszak

Mam wrażenie, że ostatnie lata przyniosły nowy trend w literaturze naukowej i popularnonaukowej – zwrot ku tradycjom ziemiańskim i życiu codziennemu w dawnych wiekach. Niewątpliwie to jeden z najciekawszych działów historii, który jest w stanie zainteresować nie tylko pasjonatów tej dziedziny, ale i tych, którym nigdy nie było pod drodze z podopieczną Klio. W tę swoistą „modę” literacką wpisuje się seria wydawnictwa PWN. Mogliśmy już przeczytać o minionych zwyczajach kulinarnych („Smaki dwudziestolecia”, „Historia polskiego smaku”), manierach i dobrym wychowaniu („Dobre maniery w przedwojennej Polsce”) czy strojach naszych prababek i ich przodków ("Moda w przedwojennej Polsce"). Wszystkie te pozycje dotyczyły jednak ogółu ziemiaństwa. Nie różnicowano tej warstwy pod względem majątkowym i społecznym. Najnowsza publikacja Tomasza Pruszaka bierze pod lupę „śmietankę śmietanki”, czyli arystokrację. „Ziemiański savoir-vivre” to książka szeroko ukazująca życie codzienne najbogatszej i najznamienitszej warstwy społeczeństwa.

Wbrew tytułowi autor nie skupia się jedynie na dobrych manierach (choć jest to temat wiodący). Historyk przedstawia także wygląd ówczesnych dworów i pałaców, wychowanie i edukację dzieci, los służby czy znajomość języków obcych. Tomasz Pruszak zagląda do arystokratycznych salonów i pokoi reprezentacyjnych. Oprowadza nas po wystawnych holach i nieco mniej wyszukanych zakamarkach ziemiańskich siedzib. Przypatrujemy się razem z nim codziennej pracy w kuchni i przebiegowi wystawnych obiadów. Szczególną uwagę zwróciłem na fragmenty dotyczące domowych bibliotek. Który mól książkowy nie dostaje palpitacji serca, gdy czyta te słowa: Bardzo ważne wnętrze każdego ziemiańskiego domu stanowiła biblioteka, zawierająca tysiące tomów książek i czasopism, w tym starodruki. Książki stały gęsto na wysokich, na ogół ciemnobrązowych regałach lub w oszklonych szafach, do których wyższych półek dostawano się z pomocą drewnianej rozkładanej drabinki?


Czytałem już dwie książki Tomasza Pruszaka: „Ziemiańskie święta i zabawy” oraz „O ziemiańskim świętowaniu”. „Ziemiański savoir-vivre” nie odstaje od poziomu tamtych. Wszystkie razem tworzą wspaniałe opracowanie ziemiańskich manier, obyczajów i tradycji. Najnowsza publikacja wyróżnia się nie tylko dokładną analizą źródeł (bibliografia jest imponująca), starannym opracowaniem przypisów, ale także żywym i barwnym językiem. Według mnie ostatni punkt to najmocniejsza strona Tomasza Pruszaka. Domyślam się, że autor jako przedstawiciel środowiska ziemiańskiego za swój cel przyjął popularyzowanie obiektywnego wizerunku warstwy, z której pochodzi. Moim skromnym zdaniem wychodzi mu to znakomicie. Podobno nic nie ożywia narracji tak jak trup. Myślę, że to jedna z opinii najbardziej zniekształcających wizerunek publikacji historycznych. Nic bardziej mylnego! „Ziemiański savoir-vivre” jest dla mnie niemal magicznym teleportem, dzięki któremu mogę przenieść się w świat, który już nigdy nie powróci. 

Ogromną pracę wykonaną przez autora doskonale uzupełnia bardzo estetyczne wydanie książki. Reprodukcje fotografii z epoki nadają poszczególnych rozdziałom specyficzny klimat. Szkoda tylko, że większość z nich pochodzi z Narodowego Archiwum Cyfrowego. Każdy użytkownik internetu ma przecież do niego dostęp. Liczyłem na dokumentację fotograficzną pochodzącą z prywatnych zbiorów, niedostępnych szerszemu gronu.

Tomasz Pruszak dużą wagę przywiązuje do spuścizny tradycji ziemiańskich i działań najmłodszego pokolenia arystokratów. Pod koniec każdego rozdziału odwołuje się do obecnych czasów. Prognozy może nie są zbyt optymistyczne, ale coraz więcej potomków dawnej magnaterii interesuje się swoimi korzeniami i próbuje kultywować tradycje przodków (oczywiście z uwzględnieniem zdobyczy XX i XXI wieku). Całej reszcie pozostaje zaś poszukiwanie prawdy o demonizowanej w czasach PRL warstwie społecznej. "Ziemiański savoir-vivre" może być świetnym przyczółkiem do rozpoczęcia wędrówek po świecie ziemiaństwa.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:

Z tej tematyki polecam również:

7 komentarzy:

  1. Raduje się dusza, że coraz głośniej o klasie społecznej, która została zmieciona. Ze zwyczajów wiele by się przydało i dziś wprowadzić "na salony", a biblioteczkom w zwiedzanych dworkach przyglądam się z lubością:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam "O ziemiańskim świętowaniu". Seria jest pięknie opracowana i edytorsko bez zarzutu, ale rzeczywiście fotografie z NAC są ogólnodostępne i można je sobie pooglądać na ich stronie.
    Temat mi bliski, więc dla mnie to kolejna książka z serii tych "do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepadam za taką tematyką, czytając te książki, czuję się jak dama z tamtych lat:-)))) Muszę je zdobyć!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tamte czasy i obyczaje z nimi związane niezwykle mnie inspirują. Bardzo przydatna seria, w szczególności dla pasjonatów.

    OdpowiedzUsuń
  5. ...bo ile można czerpać z tematu II wojny? Czytelnicy mają prawo znudzić się nawet tym, co najciekawsze; a w takich wypadkach autorzy za zadania mają nie dopuścić do znudzenia całkowitego i zaserwować coś świeżego, nowego, jeszcze nie przereklamowanego. Ty twierdzisz, że to tematy ziemiaństwa, ja - że tematyka lat PRL-u. Ostatnio takich publikacji jest wyjątkowo dużo - za chwilę i one się pewnie znudzą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRL-u? Nie zauważyłem "mody" na tę epokę. Może to dlatego, że nawet nie oglądam książek dotyczących tego okresu. Nie cierpię lat powojennych. Natomiast nie wydaje mi się, żeby czytelnicy znudzili się II wojną światową. Np. Znak wydał ostatnio dość głośną książkę "Dziewczyny z Powstania Warszawskiego". Większość raczej jej nie ignoruje. Wręcz przeciwnie - cieszy się sporą popularnością.

      Usuń
  6. Już od jakiegoś czasu marzę o tym, żeby dorwać tę książkę, a twoja opinia jeszcze bardziej mnie frustruje:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...