sobota, 28 czerwca 2014

"Raj. Tajemnica życia wiecznego" o. Livio Fanzaga

Kolejna publikacja o. Livio Fanzagi utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie powinienem sięgać po kolejne pozycje tego autora. Nie rozumiem fenomenu tego duchownego (we Włoszech jest podobno znany i ceniony). Zdecydowałem się na przeczytanie "Raju" tylko dlatego, że zgromadzone argumenty zostały przedstawione w innej formie niż w poprzednich książkach włoskiego pijara. Tym razem jest to klasyczne opracowanie, które wcześniej miało formę dialogów, w którym przeprowadzający wywiad mówił dokładnie tyle samo, co przepytywany duchowny. Zupełnie mi to nie odpowiadało. Generalnie nie przepadam za wywiadami-rzekami.

O. Livio Fanzaga stara się przedstawić różnorodne zagadnienia związane z tematyką życia wiecznego i raju. Analizuje oczywiście odpowiednie fragmenty Pisma Świętego oraz odwołuje się do autorytetu innych duchownych oraz świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. Starannie uzasadnia tezę, że człowiek jest istotą religijną i musi w coś wierzyć. Co ciekawe uważali tak także m.in. cenieni filozofowie Plotyn i Spinoza. Seneka twierdził zaś, że Czujemy i doświadczamy, że jesteśmy wieczni. Cieszę się, że autor przytacza nie tylko argumenty osób zasłużonych dla chrześcijaństwa.

O. Livio Fanzaga [źródło]
W kolejnych częściach o. Livio Fanzaga rozpatruje misję Jezusa Chrystusa na Ziemi w kontekście życia wiecznego oraz wskazuje ścieżkę prowadzącą do osiągnięcia upragnionego Raju. Włoski duchowny bardzo logicznie wyjaśnił, jaki w końcu jest związek między naszymi ziemskimi uczynkami a losem duszy po śmierci. Mówi się przecież, że nie zbawiamy się poprzez uczynki. To oczywiście prawda, ale nie oznacza to, że możemy być wybawieni niezależnie od naszego postępowania. O. Livio Fanzaga przytoczył jeden krótki cytat, który właściwie rozwiązuje całą dyskusję: Ten, który cię stworzył bez ciebie, nie usprawiedliwi cię bez ciebie. Autorem tych słów jest sam św. Augustyn.

Czytając "Raj" miałem wrażenie, że autor co pewien czas powtarza te same tezy. Przejrzałem więc raz jeszcze książkę, a jedną czwartą przeczytałem nawet dwa razy. Okazało się, że rzeczywiście te same fragmenty z Pisma Świętego są cytowane wielokrotnie. Poza tym niestety o. Livio Fanzaga jest obdarzony wyjątkowo ciężkim piórem. Uwielbiam książki religijne, ale w dziwny sposób przy tej nie mogłem się skupić. W czasie lektury mój umysł ciągle zajmował się innymi sprawami. Jeśli ktoś jest szczególnym wielbicielem publikacji tego autora (a znam takich) to z pewnością będzie zadowolony. Wszystkim pozostałym (zwłaszcza tym, którzy nie zetknęli się wcześniej z literaturą religijną) odradzam lekturę "Raju". Naprawdę jest tyle świetnych religijnych książek, że szkoda czasu na tę publikację.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:

3 komentarze:

  1. Masz rację, wywiady niektórych odstraszają:-)
    Skłonności autorów do powtórzeń i zbyt częstych " powrotów" też nie są interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mistrzem jest Sławomir Koper, który potrafi przepisywać ze swoich książek całe akapity do nowszych publikacji ;)

      Usuń
  2. To z pewnością nie jest książka dla mnie. Zupełnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...