sobota, 31 maja 2014

"Pańska jest ziemia" Abraham Heschel

Historia Żydów w Europie Środkowo-Wschodniej (zwłaszcza w Polsce) przedstawiana jest coraz częściej w krzywym zwierciadle. Losy narodu wybranego w tej części świata ogranicza się tylko do hekatomby podczas II wojny światowej. A przecież potomkowie Abrahama mieszkali tu, pracowali, modlili się, ubogacali lokalne kultury i byli nieodłącznym fragmentem pewnych społeczności. "Pańska jest ziemia" to hołd oddany Żydom zamordowanym przez wywodzącą się ze skrajnej lewicy ideologię.

Abraham Heschel pozostawia wielkie miasta, skupiając się na niewielkich miasteczkach na kresach Rzeczypospolitej. Omija wielką sztukę czy ekonomię, zwracając się w zamian ku obyczajom, skali wartości i postawie wobec życia ówczesnych mieszkańców zapadłych mieścin. Żydom, którzy osiedli się na tych terenach może nie wiodło się zbyt dobrze (takie przekonanie wyraża autor, aczkolwiek jest to teza dyskusyjna), ale ich duchowość w XVII czy XVIII wieku wzniosła się na wyżyny. W każdym domu znajdował się komplet opracowań Tory i wszelkie inne publikacje niezbędne do zgłębiania tajników wiary. Pobożny Żyd był sceptyczny wobec idei oświecenia. Nie cenił zbytnio regularnych studiów, ale poświęcał mnóstwo czasu na analizowanie Pięcioksięgu.

Zadziwia postawa Żydów z Europy Środkowo-Wschodniej wobec życia ludzkiego, z której mogą czerpać wyznawcy innych religii. Abraham Heschel w poetycki sposób wyjaśnia, co powinno być najważniejsze: Pomniki z brązu żyją dzięki łasce pamięci tych, którzy przyglądają się ich kształtom, podczas gdy chwile duszy trwają nawet wygnane w głąb umysłu. Uczucia, myśli są nasze własne, podczas gdy posiadany dobytek jest nam obcy i często zdradliwy. "Być" jest czymś bardziej istotnym niż "mieć". Ach, gdyby wszyscy zawsze o tym pamiętali...

Cieszy mnie to, że autor zrezygnował nawet z pojedynczych wzmianek odnoszących się do holocaustu. Na ten temat jest przecież mnóstwo opracowań. Poza tym kwestię tę obecnie wykorzystuje się politycznie (kto nie słyszał o młodych Żydach przywożonych obowiązkowo przed wstąpieniem do armii do obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie Polski...?). Abraham Heschel w zamian ukazał głęboką duchowość narodu wybranego, który odnalazł swoją Ziemię Obiecaną w zapomnianych przez wielki świat miasteczkach. Życie tam może nie było zbyt proste pod względem materialnym, ale pozwalało za to rozwijać się religijnie. Choć muszę tutaj zaznaczyć, że autor trochę dramatyzuje przedstawiając losy Żydów: żołądki były puste, domy ogołocone, ale umysły przepełnione były bogactwami Tory. Skrajna nędza dotykała od XVII wieku polskie chłopstwo. Żydzi zaś często zajmowali intratne stanowiska w szlacheckich folwarkach. Nie wiem, skąd Abraham Heschel wziął takie rewelacje... Dalej stwierdza zaś, że: przodujący w budownictwie miejskim i w rozwijaniu ważnych gałęzi przemysłu Żydzi napotykali zorganizowany, dobrze zaplanowany system hamulców i przeszkód. Cóż, autor nie zaznacza o jakim państwie pisze. Trudno więc odnieść się do tego. Na pewno stwierdzenie to nie jest prawdziwe w przypadku Polski.

Abraham Heschel opisując zwyczaje i duchowość środkowo-europejskich Żydów tworzy pewną wizję świata opartą na zasadach religijnych (i to niekoniecznie judaistycznych). Dzieło (nie waham się użyć tego słowa w przypadku tej publikacji) powstałe pół wieku temu z zadziwiającą przenikliwością odnosi się do naszych czasów: cywilizacja całkowicie poświęcona temu, co użyteczne, w gruncie rzeczy nie różni się od barbarzyństwa. Świat podtrzymywany jest przez to, co poza światem.

Książce z dużą uwagą powinni przyjrzeć się katolicy (i generalnie chrześcijanie). "Pańska jest ziemia" to nie judaistyczny traktat filozoficzny, ale zbiór wskazówek, jak żyć i czemu się poświęcić. Zamieńmy w tym fragmencie słowo "Talmud" na "Pismo święte" i otrzymamy odpowiedź: Uczony nie był już młodzieńcem - miał prawie trzydzieści lat, ale nigdy przedtem nie odwiedzał cadyka. "Czego dokonałeś w ciągu życia" - zapytał mistrz. "Trzy razy przeszedłem cały Talmud" - odpowiedział uczony. "Tak, ale jak wiele z Talmudu przeszło przez ciebie?" - pytał dalej cadyk. Abraham Heschel pięknie też opisuje rolę religii w życiu człowieka: Ludzkość nie ma wyboru pomiędzy religią, a neutralnością. Bezbożność to nie opium, lecz trucizna. Czy można w bardziej trafny sposób w jednym zdaniu ująć istotę duchowości...?

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:

6 komentarzy:

  1. W pobliskim miasteczku pomieszkiwali Żydzi, był czas, że stanowili 80% ludności. Władze miasta odnowiły istniejącą synagogę, a wystawa fotografii pozwala poznać życie ówczesnych ludzi. Mieści się tam Ośrodek Spotkania Kultur. Takich miasteczek w Polsce było wiele...

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz mnie zaskoczyłeś, ponieważ sama współpracuje z wydawnictwem Esprit a nie dostałam propozycji zrecenzowania tej książki. Poszukałam na necie i książka została wydana w 2010 roku prawda? A już się wystraszyłam ze ominęła mnie taka wspaniała książka...
    Lubie czytać książki związane z religią czy też historią, dlatego myślę że ta książka na pewno by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w pierwszej edycji książka była wydana w 2010 roku. Wznowień nie było.
      Jeśli lubisz historię lub książki religijne to "Pańska jest ziemia" na pewno spodoba Ci się :) Wspaniała lektura.

      Usuń
  3. muszę to przeczytać! dzięki za tę recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia Żydów w Polsce jest przeciętnemu czytelnikowi bardzo słabo znana. Poza okresem wojennym i ewentualnie pozytywizmem. Chętnie sięgnę "Pańska jest ziemia" bo z Twojej recenzji wnioskuję, że to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym tygodniu pojawi się na blogu recenzja książki "Goj patrzy na Żyda. Dzieje braterstwa i nienawiści do Abrahama po czasy współczesne". Myślę, że powinna Cię zainteresować :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...