piątek, 9 maja 2014

"Nowy leksykon sztuki chrześcijańskiej"

Zdążyłem się już przyzwyczaić, że dość często reaguję nietypowo na różne książki. Wydaje się, że "Nowy leksykon sztuki chrześcijańskiej" nie powinien wzbudzić większych emocji. Ktoś powie, że to zwykła encyklopedia. We mnie wywołała jednak nostalgię, a nawet melancholię. Sobór watykański to, moim zdaniem, requiem dla sztuki sakralnej. Przejrzenie reprodukcji zamieszczonych w książce utwierdziło mnie w tym przekonaniu.Wątpię, że jakakolwiek ze współczesnych świątyń przejdzie to zbioru wybitnych dzieł sztuki kościelnej. Nowoczesne kościoły częściej straszą niż zachęcają do rozmodlenia. Cóż, nie pozostaje nic innego niż wędrówki po szlakach barokowych czy renesansowych miejsc kultu. Nie mam już nadziei, że architektura sakralna powróci do dawnych wzorców czy wykształci nowe nieustępujące tamtym.

Leksykon polecam nie tylko osobom poszukującym fachowej wiedzy z rzetelnego źródła, ale także miłośnikom historii, pasjonatom historii sztuki, osobom zainteresowanych sztuką sakralną, podróżnikom, który w bardziej świadomy sposób pragną zwiedzać napotkane na ich drogach świątynie oraz wszystkim wrażliwym na piękno, które niekonieczne ma swoje źródła w ziemskim świecie. Szczególną uwagę na tę publikację powinni zwrócić wierni czytelnicy książek historycznych. Myślę, że nie tylko ja napotykam co jakiś czas pojęcia, których nie rozumiem. Można wtedy oczywiście sięgnąć do internetu (w tym nieśmiertelnej Wikipedii). Zaręczam jednak, że to nie to samo. Porównałem z ciekawości kilka haseł. Przykładowo retabulum w najpopularniejszej encyklopedii internetowej objaśniono aż w trzech (!) linijkach. W "Nowym leksykonie..." pojęciu poświęcono prawie całą stronę. Zresztą wyższość wiedzy książkowej nad "wiedzą internetową" jest tak oczywista, że nie ma sensu drążyć dalej tematu.

Pół tysiąca haseł, 150 barwnych ilustracji umieszczonych na papierze kredowym, ponad 600 rycin, szkiców i planów, twarda oprawa i szyty grzbiet robią wrażenie. "Nowy leksykon sztuki chrześcijańskiej" to potężna publikacja nie tylko pod względem intelektualnym, ale i estetycznym. Nie lubię zwrotu "ozdoba biblioteczki" (traktowanie książek jako dekoracji to grzech nie do wybaczenia dla każdego mola książkowego), ale w tym przypadku trudno odstąpić o użycia go.

Hasła obejmują ikonografię Starego i Nowego Testamentu, wspólnoty zakonne, miejsca, budowle, sprzęty liturgiczne, wizerunki Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i świętych, style i główne kierunki w malarstwie, rzeźbie i architekturze itd. Myślę, że publikacja powinna zaspokoić żądzę wiedzy najbardziej dociekliwych i wymagających czytelników. Warto poszerzyć swoją wiedzę na temat sztuki sakralnej. Tam gdzie korzenie Kościoła, tam też fundamenty naszej kultury. Ars sacra przez wieki nie tylko kształtowała duchowość kolejnych pokoleń wiernych, ale była także istotnym fundamentem cywilizacji europejskiej.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) Mnie już wszystkiego uczono według posoborowych zasad.

      Usuń
  2. Uwielbia takie wydania... Kocham sztukę, historię, stare kościoły. Gdziekolwiek jestem, zwiedzam stare świątynie, lubię ich modlitewny klimat, zapach, ciszę...
    Jestem przywiązana do tradycji.Postaram się o tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...