poniedziałek, 28 kwietnia 2014

"Piękno odnalezione" Barbara Wójcik

Dzisiejszy post będzie poświęcony jednej z moich niezwykłych czytelniczek. Malarka, poeta i nauczycielka (trzymam kciuki za wyniki egzaminu gimnazjalnego!). Prowadzi przepiękny blog Pięć pór roku. Zamieszcza na nim swoje wiersze oraz obrazy. Wystarczy przejrzeć kilka ostatnich wpisów, żeby przekonać się, że to osoba obdarzona niezwykłą wrażliwością. W jej wykonaniu nawet proza brzmi jak poezja. Barbara Wójcik już od ponad roku dzieli się swoimi pasjami w internecie. Jest mi bliska także dlatego, że nasze zainteresowania częściowo się pokrywają. Nie tylko ja uwielbiam książki i nie tylko autorka bloga Pięć pór roku zainteresowana jest uprawą kwiatów :)

Pozwolę sobie zacytować jeden z utworów:
Idziesz Panie
w rezurekcyjnej procesji
prowadzonej głosem dzwonów
z chorągiewką w przebitej dłoni
a my za Tobą radośni
że minęła noc i grób pusty
zapewnił nam wieczność.
Ile razy spotkamy Cię teraz
idącego do Emaus 
i czy uda nam się w porę rozpoznać
to co najważniejsze?
**************
przecież nasze drogi pokryte są kurzem...
Prawda, że piękne?


Basia Wójcik skrywa w sobie nie tylko ogromne pokłady wrażliwości, ale i dobre serce. Tak mi się spodobały jej wiersze, że postanowiłem zakupić jeden z jej tomików. Niestety tym razem internet mnie zawiódł. Napisałem więc do samej autorki. Ta zaś wysłała mi album "Piękno odnalezione" oraz "Wszystko co kocham" w zamian prosząc tylko o modlitwę. Lekturę pierwszego zbioru mam już za sobą.

"Piękno odnalezione" to dzieło dwóch osób. Wspaniałej poetki oraz jej syna, który uzupełnił wiersze mamy zdjęciami z okolic Olesna. Całość robi naprawdę dobre wrażenie. Dotychczas wydawało mi się, że lubię poezję na zasadzie wyjątku (czyli generalnie za nią nie przepadam, a jeśli któryś utwór podoba mi się to jest to odstępstwo od reguły). Widocznie nie znałem poetów, którzy reprezentują wrażliwość bliską mojej osobie... Nigdy nie zapomnę "zamęczania" mnie utworami modernistycznymi na lekcjach języka polskiego. Zawsze miałem wrażenie, że każdy poeta Młodej Polski w sumie pisze o tym samym, a można to podsumować jednym niemieckim słowem - Weltschmerz. Kompletnie nie rozumiem tej epoki i twórczości powstałej w niej. Zdecydowanie wolę bardziej optymistyczną poezję (na czele z Janem Kochanowskim). W ten nurt wpisuje się Barbara Wójcik. Jej wiersze są refleksyjne, skłaniają do podróży w przeszłość i zastanowienia, w jakim kierunku idzie współczesny świat. Żaden nie kończy się jednak lamentacją. Wszystkie utrzymane są w pozytywnej tonacji. Szczególnie cenię "Wiarę" (tekst powyżej) i "Zaczarowaną wieś".

Zachęcam do zaglądania na blog Pięć pór roku. Znajdziecie na nim nie tylko poezję i obrazy (nawet gdyby autorka na tym poprzestała to już byłaby to niezwykle wartościowa cząstka polskiej blogosfery), ale także mnóstwo cudownych zdjęć, a nawet od czasu do czasu przepisy kulinarne.


Bardzo dziękuję za książeczki, piękną dedykację i za prowadzony blog. Odwiedzam go regularnie!

3 komentarze:

  1. Drogi Czytelniku, wystawiłeś mi tak piękną recenzję, że zaniemówiłam...
    Piszę i maluję od 14 lat i wielokrotnie spotkałam się z ciepłym odbiorem mojej twórczości. Dla takich ludzi jak Ty, warto było pisać, choć z wykształcenia jestem geodetą, a z racji wykonywanego zawodu- matematykiem. Twoje słowa są dla mnie szczególnie ważne, bo jesteś specjalistą w zakresie literatury, a ja skromnym pasjonatem. Dziękuję Ci i obiecuję podesłać kserokopie wcześniejszych tomików. Serdecznie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale na pewno nie jestem specjalistą w zakresie literatury ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dla mnie jesteś specjalistą i nie liczy się przysłowiowy" papier"...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...