wtorek, 8 kwietnia 2014

Antidotum na duchową oziębłość


"Spiritualis Unctio" to kontynuacja serii zapoczątkowanej przez "Miserikordynę". O ile "Miserykordyna" i "Vis Crucis Panaceum Forte" promowały modlitwy powszechnie znane (pierwszy specyfik koronkę do Miłosierdzia Bożego, drugi drogę krzyżową), to najnowszy medykament wydawnictwa św. Stanisława prezentuje mniej znane modlitwy.

W opakowaniu znajdziemy koronkę do Ducha Świętego, ulotkę z wyjaśnionym sposobem odmawiania jej oraz 80-stronicową książeczkę z dwiema litaniami do Ducha Świętego, dwiema nowennami, koronką oraz kilkunastoma innymi modlitwami. Całość do nabycia za 8-9 zł.

Na specyfik trafiłem przypadkowo w księgarni katolickiej. Już miałem podchodzić do kasy, gdy zobaczyłem koszyk z "Miserikordyną" i jakimś drugim tajemniczym pudełeczkiem. Czytałem wcześniej o "Spiritualis Unctio"na stronie internetowej wydawnictwa św. Stanisława. Spodziewałem się jednak opakowania podobnego rozmiarami do wcześniejszych produktów. Tymczasem najnowszy duchowy specyfik zajmuje dwa razy więcej miejsca niż "Vis Crucis Panaceum Forte".

Z modlitewnika jeszcze nie korzystałem. Modliłem się natomiast wielokrotnie przy pomocy koronki do Ducha Świętego. Modlitwa jest bardzo prosta. Jej odmówienie zajmuje ok. 10 minut. Składa się ze Składu Apostolskiego, sekwencji do Ducha Świętego oraz siedmiokrotnego Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu poprzedzonych odpowiednimi wezwaniami.

Teraz czekam tylko na informację z Watykanu, że papież Franciszek rozdaje antidotum na duchową oziębłość. Nowy jałmużnik papieski (przypominam, że jest nim Polak) działa dość prężnie. Wierni zgromadzeni podczas niedzielnego spotkania na Anioł Pański z Ojcem Świętym otrzymali już tysiące opakowań "Miserikordyny". W najbliższym czasie mają zostać rozdane kieszonkowe wydania Ewangelii. Mój egzemplarz "Spiritualis Unctio"ostatnio trochę kurzył się na półce. Nie miałem czasu (a żeby być uczciwym to chyba raczej nie chciałem go znaleźć) na modlitwę z jego pomocą. Jako że podczas rekolekcji, w których ostatnio uczestniczyłem duchowny zachęcał do modlitwy do Ducha Świętego to teraz odkurzam medykament, do czego zachęcam i Was.

Jak Wam się podoba taki sposób promowania modlitwy?

6 komentarzy:

  1. Mnie naprawdę bardzo podoba się taki sposób promowania modlitwy. "Kupiłeś" mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zachęcam więc do zebrania całej serii ;)

      Usuń
  2. Ciekawa sprawa :) chętnie skorzystam z polecenia :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś zupełnie nowego, czemu nie. Jestem za.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś tylko przemknęłam przez Twojego bloga. Zatrzymałam się przy Pasji... i zostałam na Twoim blogu, bo nie ukrywam, że czytanie to moja wielka radość.
    Dziękuję za możliwość podczytywania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z każdego nowego czytelnika :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...