czwartek, 20 marca 2014

"Polska cz. 1" i "Polska cz. 2" - cudze chwalicie...

Nie przeczę, że Polska może być piękna. Przysłowie Stanisława Jachowicza ciągle jest aktualne. Autorom "Polski" National Geographic nie udało się jednak w pełni pokazać tego, co mamy najpiękniejsze. Miejsca o wątpliwej atrakcyjności turystycznej przeplatają się z banałami. W obu częściach prawdziwe perełki można zliczyć na palcach obu rąk.

Skarby Warmii.
Nie rozumiem klucza, którym posługiwali się twórcy "Polski" w doborze prezentowanych miejsc. Kraków czy Wrocław są tak oczywiste, że szkoda na nie miejsca w takiej publikacji. Zamiast nich można umieścić by miejscowości mniej znane, które są rzadziej odwiedzane przez turystów. Zamieszczanie zaś knajp jako miejsc koniecznych do odwiedzenia w danym mieście uważam za duże nieporozumienie.

W "Polsce" znalazło się kilka perełek m.in. muzeum ikon w Supraślu, które rzeczywiście robi wrażenie. W tym przypadku trochę patetyczny tytuł "Między niebem a ziemią" jak najbardziej oddaje rzeczywistość. Rozdział poświęcony miasteczku z Puszczy Knyszyńskiej sąsiaduje z niezwykłą atrakcją Mazur - Lawendowym Polem. We wsi Nowe Kawkowo spokojnie rośnie największa w Polsce plantacja lawendy. Właścicielka prowadzi także działalność agroturystyczną. Można tam np. wytarzać się w wannie wypełnionej po brzegi kwietnym suszem.

Wbrew pozorom to nie daleka Prowansja, ale Mazury.


W niektórych rozdziałach doskwiera brak zdjęć (mimo, że całej publikacji znalazło się ich dość dużo). Jeden ze współautorów opisuje niezwykłą łaźnię w jakimś pałacu. Poświęca jej cały akapit, opisując cudowności znalezione w niej. Aż prosi się, żeby pokazać ją czytelnikowi na zdjęciu. Mocną stroną jest za to żywy, barwny język.

Każde z miejsc jest jedynie zarysowane. Trudno "Polskę" uznać za przewodnik po opisywanych  miejscach. Można w niej jedynie poszukać inspiracji. Naprawdę nie miałem dużych oczekiwań zamawiając ją. Spodziewałem się, że nie będzie to porywająca lektura. Mimo to zawiodłem się.

Za egzemplarze recenzyjne dziękuję wydawnictwu:

6 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że większość przewodników o naszym kraju jest skopanych. Ostatnio kupowałam przewodnik, czy książkę na wzór streszczenia co to jest tak Polska moim znajomym francuzom. Nie dość, że mało jest publikacji zachęcających właśnie w tym języku do odkrywania naszego zakątka, to jeszcze, mówiąc najprościej- jest on spartaczony. Niby wydanie najnowsze, a zdjęcia sprzed 15 lat.. trochę jednak nasz krajobraz się zmienił i mamy czym się chwalić. Dlaczego tak trudno jest nam się wypromować ? Faktycznie, może te największe miasta są "po łebkach" znane... ale co z pięknymi mazurami czy całą granicą wschodnią naszego kraju?
    A co do wyżej wymienionych pozycji- chyba logo, jakim jest NG zobowiązuje do zrobienia czegoś porządnego. Tak przynajmniej mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety logo NG o niczym już nie świadczy. Wystarczy spojrzeć choćby na niektóre książki Beaty Pawlikowskiej. Czytając "Blondynkę u szamana" miałem wrażenie, że to wyznania narkomanki, a nie książka podróżnicza...

      Usuń
  2. Zgadzam się z powyższym komentarzem. Większość publikacji na rynku dotyczących Polski nie jest zbyt wysokiej jakości zwłaszcza jeśli chodzi o informacje. Gdzieniegdzie można dostać porządny przewodnik lecz to niestety rzadka sytuacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w domu jeden porządny przewodnik dotyczący Polski, ale dotyczy tylko jednego regionu.

      Usuń
  3. Czyli powinnam się cieszyć, że nie dostałam tych książek. Ciekawiły mnie, biorąc pod uwagę jak fajnymi tytułami były inne z tej serii, dotyczące chociażby zwiedzania miast w 48h, ale nie złożyło się, żebym je przeczytała i nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lekturze obu części muszę niestety przyznać, że straciłem czas. Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy, ale to zbyt mało jak na objętość tego typu publikacji.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...