sobota, 29 marca 2014

"Cudowne modlitwy. Proście, a będzie wam dane" Valentina Ben


"Jeśli ktoś się mod­li, Pan Bóg w nim oddycha" - tak o modlitwie pisał ks. Jan Twardowski. Trudno się z nim nie zgodzić. Problem może się jednak pojawić, gdy próbujemy się modlić, ale brakuje nam słów. Wtedy z pomocą przychodzi skarbiec z modlitwami Kościoła, które przez wieki kolejne pokolenia chrześcijan powtarzały z ufnością i nadzieją, że ich błagania zostaną wysłuchane.

Matka Boska Kodeńska
Książka jest w zasadzie modlitewnikiem. Nie znajdziemy w niej nic więcej. Modlitwy zebrano w dziewięciu rozdziałach m.in. "Modlitwy dla podróżujących", "Modlitwy przeciw demonom" i "Modlitwy dla rodziny". Właściwie tylko jedna modlitwa była mi wcześniej znana (De profundis). Cała reszta to modlitwy mniej znane, niezwykle rzadko pojawiające się w książeczkach do nabożeństwa, co jest chyba największą z zalet "Cudownych modlitw".

Szkoda, że wydawnictwo nie postarało się o zezwolenie kościelne. Rozumiem, że trudno byłoby zabiegać o nie w przypadku wszystkich publikacji religijnych wydawanych przez Esprit (a tych rocznie ukazuje się kilkadziesiąt). Nihil obstat świadczy jednak o wierności doktrynie. O ile w książkach religijnych jego brak nie przeszkadza mi, to w modlitewnikach wydaje się bardzo potrzebny.

Jedyne co zmieniłbym w tej pozycji to format. Mniejsze rozmiary pozwalałyby zabierać wszędzie ze sobą "Cudowne modlitwy" i korzystać z nich w każdej chwili. Treść z nawiązką rekompensuje jednak ten mankament. Zachęcam wszystkich wierzących (nie tylko katolików) do korzystania z książki. Największym grzechem przeciw Bogu jest podobno nieufność w jego miłosierdzie i łaskawość. Jeśli tylko zmobilizujemy się i zaczniemy się regularnie modlić możemy zostać obsypani deszczem błogosławieństw.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...