poniedziałek, 24 lutego 2014

Gdzie św. Antoni postawił swoje stopy


Radecznica to jedyne miejsce na świecie, gdzie objawił się św. Antoni Padewski. Jeśli chodzi o kult portugalskiego doktora Kościoła to z tą niewielką wsią na Lubelszczyźnie nie może konkurować chyba nawet sama Padwa. W tym roku przypada 350 rocznica objawienia świętego. Główne obchody zaplanowano na 8 maja na godzinę 12. Zostanie wtedy odprawiona Msza Święta pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore. Należy też spodziewać się plejady polskich biskupów. W końcu takie wydarzenie nie zdarza się zbyt często.
Św. Antoni oprócz tego, że jest patronem osób i rzeczy zaginionych (ale to tym wie chyba każdy) to patronuje także dzieciom, małżeństwom i narzeczonym.
Brama prowadząca do sanktuarium
R.P. 1664 dn. 8 maja na "Górze Łysej" objawił się św. Antoni Szymonowi Tkaczowi i powiedział do niego te słowa:
Jam jest św. Antoni mam to z woli Najwyższego Pana, abym tobie opowiedział, iż na tym miejscu Chwała Boga Najwyższego odprawiać się będzie. Przeze mnie chorzy, ślepi chromi i różnymi dolegliwościami utrapieni
znajdować i otrzymywać będą pociechy swoje. Chorzy zdrowie, ślepi wzrok, chromi chód, zgoła wszyscy uciekający się na to miejsce,
bez łaski nie odejdą.
Znamy wszystkim św. Antoni najpierw nazywał się Fernando. Przyszedł na świat pod koniec XII wieku w Lizbonie. Za duchowego mistrza obrał sobie św. Franciszka. W bardzo młodym wieku przystąpił do jego uczniów. Przebywał na misjach w Afryce Północnej, wcześniej zdobywając gruntowne wykształcenie. Pracował jako kaznodzieja i wykładowca teologii niosąc jednocześnie pomoc najuboższym.
Jeszcze tylko 150 schodów i już jesteśmy przed kościołem...
Jego przybrane imię tłumaczy się jako "wysoko grzmiący". Taki też był św. Antoni, gdy mówił o mądrości Bożej i wykładał zebranym prawdy zapisane na kartach Pisma Świętego. Nie zważając na  niezwykły dar głoszenia Słowa Bożego pragnął męczeńskiej śmierci i w tym celu udał się do saraceńskiego Maroka. Bóg przewidział dla niego jednak inną drogę. Zmożony chorobą musiał wrócić do Europy i osiadł w Padwie, gdzie od 1230 roku spełniał się jako kaznodzieja i opiekun ubogich. Zmarł już w kolejnym roku. 13 czerwca 1231 roku (warto zapamiętać datę, gdyż wspomnienie św. Antoniego w Kościele przypada właśnie na 13 czerwca) Pan zabrał go do Swojego Królestwa. Antoni cieszył się takim poważaniem, że od razu przystąpiono do otwarcia procesu kanonizacyjnego, który okazał się najkrótszym w historii. Franciszka ogłoszono świętym 352 dni po śmierci. W 1946 roku włączono go w poczet doktorów Kościoła. Po badaniach szczątków wykryto na kolanach świętego cienkie pęknięcia powstałe prawdopodobnie na skutek częstych modlitw.

Święty w Polsce cieszy się szczególnym kultem w Przeworsku, Leżajsku oraz oczywiście Radecznicy, która jest nazywana lubelską Częstochową.

Barokowa świątynia
Obok figury niewidoczna na zdjęciu kapliczka "na wodzie"

Źródło zdjęć - pozwolenie na publikację otrzymałem od autora. Do stworzenia postu wykorzystałem "Księgę świętych" (s. 57-64). 

1 komentarz:

  1. Miałam to szczęście, że ostatnie wakacje były pod wpływem Italii i o Padwę zahaczyłam. A miasto świętym Antonim stoi! Były i polskie akcenty, czyli chwila rozmowy i błogosławieństwo naszych zakonników:) Zazdrościłam im tak pięknego miejsca służby Bożej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...