sobota, 25 stycznia 2014

"Lewicowy faszyzm" - wszystkie Twoje przekonania na temat doktryny faszystowskiej są błędne!


Co ma wspólnego Obama z faszyzmem? Czy Roosevelt miał zapędy autorytarne? Jakie elementy łączą doktrynę faszystowską z komunizmem? Pytania z pozoru bezpodstawne. Przez lata wpajany mit, że faszyzm to domena skrajnej prawicy przeorał umysły kolejnych pokoleń. O ile są jeszcze osoby, które te i podobne kwestie poruszają to nikt poważnie ich nie traktuje i nie próbuje znaleźć uczciwej odpowiedzi. Wydaje się, że kłamstwo wmówione światu utrwaliło się w zbiorowej opinii. Tymczasem Rok Pański 2013 przyniósł w Polsce zaskakującą publikację...

Z czym kojarzy Ci się faszyzm? Większość odpowie pewnie, że ze skrajną prawicą. Podobne stwierdzenia pojawiają się w podręcznikach szkolnych i w niektórych encyklopediach. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się niestety powoli prawdą. Iluż publicystów podważyło w ostatnim czasie to błędne rozumowanie?

Jonah Goldberg
"Lewicowy faszyzm" to nie pamflet na ugrupowania lewicowe, ale solidnie przygotowana praca licząca ponad 600 stron. Opatrzono ją przypisami i kilkoma zajmującymi dodatkami. Autor wychodzi od dogłębnej charakterystyki ideologii Mussoliniego oraz Hitlera, by w kolejnych rozdziałach przejść do drobiazgowego rozpatrzenia programów prezydentów Wilsona i Roosevelta. Oczywiście Jonah Goldberg nie stawia wyżej wymienionych polityków na jednej półce. Logicznie wykazuje natomiast, że wszyscy czterej byli mniej lub bardziej (z naciskiem na to drugie sformułowanie) związani z doktrynami lewicowymi.

"Ze wstępem Leszka Balcerowicza" - sformułowanie, które od początku nie pasowało mi do książki. Niepokorna publikacja uderzająca w "elity" III RP rekomendowana przez człowieka, który jest symbolem zmian w Polsce po 1989 roku... Czy ekonomista na pewno przeczytał uważnie książkę i zdaje sobie sprawę, że uderza ona w jego medialnych przyjaciół?  Niezależnie od tego warto uważnie przeczytać i zastanowić się szczególnie nad tym akapitem:
Propaganda nie musi być prawdziwa, aby zatriumfować w umysłach ludzi. Wystarczy, gdy jest silna i uporczywa oraz umiejętnie gra na emocjach. Taka jest lekcja z krajów totalitarnych, gdzie – z definicji – stosując przymus władza publiczna ma monopol na wszystko, w tym na środki masowego przekazu. Fałszywa propaganda może jednak również odnosić sukcesy w ustrojach demokratycznych, w których systematycznie wybiera się władze i istnieją rozległe indywidualne swobody
Mimo nieustannie propagowanych tez dotyczących rzekomo niezaprzeczalnych związków faszyzmu z prawicą publikacji amerykańskiego felietonisty udało się przebić. W 2008 roku (wtedy "Liberal fascism" zostało opublikowane po raz pierwszy) książka zajęła pierwsze miejsce na liście bestsellerów non-fiction przygotowanej przez New York Times. Wreszcie może warto raz jeszcze wczytać się w słowa Józefa Piłsudskiego: "Polskie społeczeństwo chętnie wierzyło kłamstwu, dając przy tym dowód swej słabości. Jest to rzecz niebezpieczna dla bytu naszego jako państwa i narodu". Czy aby nie daliśmy się zwieść temu, przed czym ostrzegał nas Marszałek?

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

4 komentarze:

  1. Bloga masz niezwykle ciekawego, wróżę mu mnóstwo odwiedzin. Dodałem go do blogrolla :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Niezwykle miło czyta mi się takie słowa :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...