wtorek, 21 stycznia 2014

"Myślę o Tobie", "Lubię Cię", "Kocham Cię" Beata Pawlikowska


Czytelnik, który zetknął się z twórczością Beaty Pawlikowskiej z pewnością wie, że do większości (a może do wszystkich?) książek dołącza ona swoje rozważania na temat świata, otaczającej nas rzeczywistości, sposobu patrzenia na cywilizację, siebie i nasze życie. Nie sposób nie zwrócić uwagi na przebijający się w nich ogromny optymizm autorki. Tym razem trzonem nowej serii są właśnie wstawki, które wcześniej były tylko dodatkiem do relacji podróżniczej. Każda książeczka to pięćdziesiąt pozytywnych stron i pięćdziesiąt powodów, aby być szczęśliwym człowiekiem.

Nie będę udawać, że jest to jakaś wielka literatura. Właściwie trudno określić tę serię pod względem literackim. Tekstu jest tak niewiele, że niełatwo go oceniać pod względem języka. Jedyne, co rzuca się w oczy to nagminne lekceważenie zasad polskiej interpunkcji. Autorka skrupulatnie tłumaczy się jednak w każdym tomie, że ma własne poglądy dotyczące poprawności językowej, które kłócą się w powszechnie przyjętymi normami, ale nie zamierza z nich rezygnować.

Seria "Moc dobrych myśli" przypomina mi bardziej kolekcję albumów niż klasyczną literaturę motywacyjną. Jedyne, czego nikt nie może odmówić autorce to talent fotograficzny. Zdjęcia są oryginalne, nieszablonowe, nastrajają optymistycznie i zwyczajnie przyjemnie się je ogląda. Tekst Beaty Pawlikowskiej to zaś przyjemne przerywniki między kolejnymi etapami relacji zdjęciowej z odwiedzonych przez pisarkę i podróżniczkę krajów.

Komentarze autorki dotyczą m.in. poczucia własnej wartości, pozytywnego obrazu siebie, wyznaczania celów, egzystencji zgodnie z wyznawanymi wartościami, optymistycznego nastawienia do świata, konieczności wykorzystywania trudnych sytuacji, które spotykają nas w życiu, cieszenia się trwającą chwilą, uczciwości, przeznaczenia, życzliwości, nieprzejmowania się opiniami innych, zwracania większej uwagi na swoje marzenia i plany, skupiania się na pozytywnych wspomnieniach i zaprzestania nieustannego zamartwiania się.

Podobno książek nie powinno się oceniać po okładkach. Od każdej reguły są chyba jednak jakieś wyjątki. Niewątpliwie serię "Moc dobrych myśli" zaliczyłbym do nich. Przepiękne zdjęcia na okładkach i żywe kolory nastrajają optymistycznie i zachęcają do zapoznania się z zawartością. Kolejnym tomom uroku dodaje twarda oprawa, doskonałe fotografie i nieprzeciętnej jakości papier. Od strony technicznej książeczki przedstawiają się bardzo dobrze. Ciekawym pomysłem jest także zastosowanie w każdej z nich innej barwy wiodącej na okładce. Dzięki temu kolekcja na półce prezentuje się naprawdę efektownie.

Wierni fani twórczości Beaty Pawlikowskiej na pewną będą zadowoleni. Satysfakcja z lektury pozostałych czytelników zależy od ich nastawienia. Jeśli ktoś poszukuje wymagającej intelektualnie lektury na długi wieczór to się niewątpliwie zawiedzie. Serię polecam osobom wiecznie zamartwiającym się, nieakceptującym swojego życia i patrzącym pesymistycznie na świat. Myślę, że "Kocham Cię", "Lubię Cię" i "Myślę o Tobie" pomogą przełamać stare przyzwyczajenia, spojrzeć na siebie z innej perspektywy i zacząć cieszyć się tym, co już się ma.




Za egzemplarze do recenzji dziękuję wydawnictwu:

9 komentarzy:

  1. Ostatnio te książeczki rzuciły mi się w oko w Empiku, wydają się ciekawe i wręcz idealne jako jakiś dodatek do prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie słyszałam o tej serii, a to że jestem wielbicielką Pawlikowskiej, muszę je mieć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest już od listopada w Empiku. 15 stycznia była natomiast oficjalna premiera. Od tego czasu książki z tej serii można kupić także w innych sklepach :)

      Usuń
  3. Jak dla mnie ciekawe są tam tylko zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo jak ja lubię takie tomiczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam więc do zapoznania się także z inną książką Beaty Pawlikowskiej - "Planetą dobrych myśli". Myślę, że powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  5. Okładka przyciąga. Zachęca do przeczytania. Nie wiem, czy przeczytałabym książkę "Marley i ja", gdyby nie uroczy pyszczek labradora.
    http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/39000/39348/155x220.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ładna :) A książka ciekawa?

      Usuń
    2. Mi książka się podobała. Jest to książka o życiu amerykańskiej rodziny. I o psie, oczywiście.
      Jestem zainteresowana inną książką tego autora - "Najdłuższa podróż do domu: Wspomnienia". Niestety, zakup muszę odłożyć, a w bibliotece nie ma.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...