wtorek, 7 stycznia 2014

Konkurs z książką do wygrania w roli głównej - PRZEDŁUŻONY do 12 stycznia


  1. Uczestnikiem może być osoba, której adres korespondencyjny znajduje się na terenie Polski.
  2. Konkurs trwa od 30 grudnia 2013 roku do 6 stycznia 2014 roku 12 stycznia 2014 roku do północy. Zwycięzca zostanie ogłoszony do 12 stycznia (ale oczywiście postaram się wcześniej wyłonić laureata).
  3. Nagrodą jest książka "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca".
  4. Aby wziąć udział w konkursie należy być stałym czytelnikiem bloga. Można do tego grona dołączyć ---> patrz "Obserwatorzy". 
  5. Nie jest to warunek konieczny, ale byłoby miło gdybyś umieścił/a na swoim blogu informację o konkursie.  
  6. Książkę otrzyma autor najciekawszej wypowiedzi.
  7. Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzach poniżej.  
Nagroda:

Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Sensus.

Pytanie konkursowe:

Akcja książki "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" rozgrywa się w wiosce Stokowo nad Narwią. A z czym Wam się kojarzy Podlasie? Jakie uczucia w Was wzbudza? Wiążecie je z zacofaną Polską B czy raczej ze spokojną i urokliwą oazą spokoju? Czy jest miejsce, które szczególnie zauroczyło Was na tym terenie? Jeśli tak to dlaczego? Autor najciekawszej odpowiedzi otrzyma książkę.

3 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc, w miejscu, z którego pochodzę, Podlasie nie jest przedstawiane zbyt kolorowo. Bieda, alkoholizm,zapadające się chałupki, wieczna zima, skinheadzi, szarość i brak perspektyw, emigracja...
    Ale - zapewne jak zawsze, pozory mylą. Choć podróżowałam do najdalszych zakątków globu, nigdy nie byłam na Podlasiu. Nie widziałam tamtejszych krajobrazów, nie zasmakowałam miejscowych przysmaków, nie zanurzyłam bosych stóp w rzeczce w jakimś urokliwym zakątku.
    Moja najlepsza przyjaciółka ze szkolnych lat pochodziła spod Białowieży - stąd wiem, że muszą tam mieszkać cudowni, ciepli ludzie.
    Wiem tylko tyle i pewnie aż tyle.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Anielka

    OdpowiedzUsuń
  2. Podlasie kojarzy mi się wyłącznie z osobą ks. Jerzego Popiełuszki i jego dobrej mamy. Tym samym mieszkańcy tego terenu automatycznie zyskują w moich oczach, bo patrząc na nich widzę ludzi głębokiej wiary, przepełnionych miłością i niesamowitą odwagą. Jeśli kiedykolwiek wybiorę się w tamte tereny, a musiałabym przemierzyć całą Polskę, to tylko po to, aby dotknąć ziemi, z której pochodzi mój bohater, jeden z ulubionych świętych, człowiek, którego szanuję i podziwiam.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podlasie... Kraina mojego dzieciństwa, przywodząca na myśl bajeczne jeziora, rzeki, odgłosy przyrody, pachnące lasy, ale też gościnnych gospodarzy i apetyczną kuchnię. Myślę, że krzywdzące jest nazywanie jej Polską B, tak samo, jak wyśmiewanie i twierdzenie, że pewnie po ulicach chodzą białe niedźwiedzie. Spotykałam się z komentarzami, że to totalne zad*pie, gdzie psy d*pami szczekają. Wiele osób nie wie też, gdzie leży Białystok, a nabijają się, że pewnie ma raptem z 2 ulice na krzyż. Staram się tym nie przejmować, bo wiem, że to nieprawda. Fala wygłupów przewijała się szczególnie, gdy pewien pan K. startował na prezydenta i mówił, że "niczego nie będzie" oraz gdy ludzie obejrzeli w kinach film "U Pana Boga za piecem", który odebrali bardzo dosłownie. Mieli ubaw po pachy, że u nas takie "średniowiecze", zacofanie. A ja właśnie sądzę, że te wsie, w których jakby zatrzymał się czas, są naprawdę piękne, urokliwe, pełne przyjemnej atmosfery. Tam naprawdę można wypocząć.
    A jeśli chodzi o emigrację, to nie wiem. Ze wszystkich moich koleżanek ze studiów chyba tylko ja wyjechałam za granicę. Po prostu po studiach humanistycznych łatwiej znaleźć już pracę w kraju, niż na obczyźnie - tam potrzebują raczej osób z wykształceniem technicznym. Albo też do prostych prac, gdzie nie trzeba mieć wyuczonego zawodu, jak: na zmywak, do szklarni, na taśmę...
    Oj, trudno byłoby wymienić wszystkie ukochane, niezwykłe miejsca Podlasia. Białowieża, zerwany most w Kruszewie, kładka Waniewo-Śliwno, Supraśl, Tykocin, Kiermusy, Ogrodniczki. O tych miejscach można opowiadać w nieskończoność. Białowieża - wspaniały park, puszcza, żubry, majowe zawilce, w restauracjach dziczyzna, w barach aromatyczna babka ziemniaczana, pierogi. Zerwany most w Kruszewie - osnuty mgiełką legendy o czarcie, ze śladami pocisków, wydry i bobry o świcie, widok na Narew, w okolicznej wiosce przepyszne ogórki. Kładka Waniewo-Śliwno - dzikie gęsi przelatujące nad głową, poruszanie się na tratwach, kumkanie żab, falujące trawy na wietrze. Tykocin - przede wszystkim synagoga, niegdyś jeszcze zamek. Kiermusy - targ staroci, ładny dworek. Trudno tak w kilku zdaniach oddać piękno tych ziem. Zainteresowanych zachęcam do odwiedzenia strony http://www.atrakcjepodlasia.pl/wypoczynek.htm, gdzie można poczytać o wielu miejscach wartych odwiedzenia i obejrzeć zdjęcia. A jeśli już o zdjęciach mowa, to tu niezastąpiony jest Wiktor Wołkow i jego magiczne wręcz albumy - polecam. Przykładowe jego fotografie można zobaczyć w internecie.
    Zachęcam też do przeczytania mojego artykułu tutaj:
    http://www.podlasie24.pl/wiadomosci/okolice-bialegostoku-poleca-malgorzata-golko-bbe2.html
    I namawiam do wizyty na Podlasiu, do spaceru po tamtejszych lasach, pełnych ptasiego świergotu i skarbów natury. Tam się odnajduje sens życia...
    Pozdrawiam serdecznie,
    Małgosia
    dziecina1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...