poniedziałek, 2 grudnia 2013

"Dwór - polska tożsamość" Maciej Rydel

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,
A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym.
Takie wezwanie do Stwórcy zanosił przed czterema wiekami poeta z Czarnolasu. Cytuję go, ponieważ traktuje ono nie tylko o dworze, ale i o pewnym etosie ziemiańskim. Dwór to nie tylko budynek z alkierzami w narożach, którego wejścia strzegł ganek lub portyk (z tymi elementami kojarzymy najczęściej dwór). To także styl życia, zespół wartości i zwyczajów oraz specyficzna kultura i obyczaje połączone z tradycją rodową i narodową. 

"Dwór - polska tożsamość" to panorama polskich dworów od średniowiecza aż do współczesności. W kolejnych rozdziałach poznajemy gotyckie siedziby rycerskie, renesansowe rezydencje szlachty polskiej, alkierzowe dwory doby baroku, szlacheckie domy z nowinkami klasycystycznymi oraz tendencje historyczne w budownictwie dworskim XIX wieku. Myli się ten, kto książkę Macieja Rydla uzna za atlas czy publikację typu encyklopedycznego. Jest ona oczywiście opatrzona przypisami i oparta na rzetelnych badaniach, ale czyta się ją jak najlepszą powieść. Autor między kolejne przykłady dworów wplata ciekawostki oraz fragmenty dotyczące życia codziennego ziemiaństwa. Temu ostatniemu zagadnieniu poświęcił nawet osobny rozdział.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na oprawę techniczną książki. Twarda oprawa, kredowy papier, tasiemka oraz nieprzeciętnej jakości fotografie uzupełniają znakomity tekst Macieja Rydla. W poszczególnych rozdziałach znajdziemy nie tylko dokumentację fotograficzną, ale i rzuty poziome dworów z różnych epok. Architekci mają więc plany w zasięgu ręki. Do powrotu do typowo polskiego budownictwa ziemiańskiego zachęca sam autor. Za motto książki obrał cytat z dzieła Łukasza Opalińskiego:
Słusznie tedy osobna Architektura Civilis ma być jako każdego narodu, tak i Polski. Bo kto chce po cudzoziemsku mieszkać, trzeba żyć po cudzoziemsku. A że trudno życie odmienić, które już dawny zwyczaj stwierdził, toć dom i mieszkanie do niego stosować potrzeba.
"Dwór - polska tożsamość" to nie tylko publikacja z zakresu historii architektury. To także ukazanie ewolucji najznamienitszej warstwy narodu. Rycerstwo doby średniowieczna zmienia się w osiadłą szlachtę. Ta zaś w wieku XIX przechodzi do kręgu ziemiaństwa. Wybuch II wojny światowej przynosi kres świetności dworów. Wydawałoby się, że zniszczenia wojenne, a następnie pół wieku spędzonego pod jarzmem sowieckim to gwóźdź do trumny kultury ziemiańskiej. Po 1989 roku dwory zaczęły się jednak odradzać. Według autora ich liczba sięga obecnie 150 (mowa oczywiście tylko o tych, które swoją działalnością nawiązują do dawnych tradycji). 

Komu marzy się doświadczenie staropolskiej gościnności, kto by chciał zasiąść wśród szlacheckiej rodziny z XVI wieku, komu śni się po nocach wizyta w dziewiętnastowiecznym ziemiańskim dworze powinien przeczytać książkę wnuka znanego wszystkim poety i gospodarza z Bronowic Małych Lucjana Rydla. "Dwór - polska tożsamość" umożliwia podróż w czasie do epok, w których wyznawanym wartościom nie wahano się poświęcić życia, a gościnność, wiara i patriotyzm przyświecały każdemu kolejnemu pokoleniu.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

3 komentarze:

  1. A ja wolę "Moje Bronowice, mój Kraków" Marii Rydlowej. Mimo, iż sama ta Pani w dzieciństwie napawała mnie przerażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak czytałam :)

    http://slowemmalowane.blogspot.com/2012/10/maciej-rydel-dwor-polska-tozsamosc.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, świetna książka. Muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...