niedziela, 8 grudnia 2013

A śniegi pola wysoko przykryły...

"Krzyż w zadymce" Józef Chełmoński

Patrzaj teraz na lasy
Jako prze zimne czasy
Wszystkie swa krasę drzewa utraciły,
A śniegi pola wysoko przykryły.

"Las zimą" Andrzej Otawa
To wszystko prawda, ale...
Po chwili wiosna przyjdzie,
Ten śnieg z nienagła zyjdzie,
A ziemia, skoro słońce jej zagrzeje,
W rozliczne barwy znowu się odzieje.
Życzę wszystkim takiego optymizmu, jaki towarzyszył Janowi Kochanowskiemu podczas pisania kolejnych strof "Nie porzucaj nadzieje".


Może długie zimowe wieczory będą okazją do nadrobienia zaległości literackich? Na początek proponuję wiersz "Rwanie bzu" Juliana Tuwima. Jeśli wczytacie się to gwarantuję, że poczujecie woń majowych bzów.
Narwali bzu, naszarpali,
Nadarli go, natargali,
Nanieśli świeżego, mokrego,
Białego i tego bzowego.

Liści tam - rwetes, olśnienie,
Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
Pachnie kropliste po uszy
I ptak się wśród zawieruszył.

Jak rwali zacietrzewieni

W rozgardiaszu zieleni,
To się narwany więzień
Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

Śmiechem się bez zanosi:
A kto cię tutaj prosił?
A on, zieleń śpiewając,
Zarośla ćwierkiem zrosił.

Głowę w bzy - na stracenie,
W szalejące więzienie,
W zapach, w perły i dreszcze!
Rwijcie, nieście mi jeszcze! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...