wtorek, 19 listopada 2013

"W dżungli życia" Beata Pawlikowska


Anoreksja, bulimia, gwałt, alkohol, papierosy, narkotyki - to wszystko spotkało autorkę książki. Aż trudno czasami uwierzyć, że podniosła się i miała siłę zmienić swoje życie tak, że teraz uważa się za jedną z najszczęśliwszych osób na Ziemi. Beata Pawlikowska dzieli się doświadczeniami ze swojej drogi do szczęścia, ku przestrodze opisuje swoje błędy i zachęca do wzięcia życia w swoje ręce oraz systematycznego zmienia go krok po kroku. 

Nawet, gdyby w książce nie było żadnych rad dla czytelnika oceniłbym ją bardzo wysoko. Sama biografia Beaty Pawlikowskiej jest niezwykle inspirująca. Z biednej i zakompleksionej nastolatki zmieniła się kobietę wytrwale spełniającą marzenie po marzeniu. Możemy się z nią nie zgadzać, ale nie można odmówić jej zadowolenia z życia i tego, że droga do szczęścia, którą opisuje okazała się celna. Gdy myślę o optymizmie to zawsze przed oczami staje mi wizerunek Beaty Pawlikowskiej. 
A oto program Beaty Pawlikowskiej w najkrótszej możliwej wersji:
  1. Bądź dobrym człowiekiem.
  2. Bądź uczciwy.
  3. Bądź życzliwy.
  4. Kochaj siebie i wszystkie żywe istoty.
  5. Nie rań nikogo bez potrzeby.
  6. Nie zrywaj bezmyślnie kwiatów ani liści z drzewa.
  7. Bądź łagodny dla zwierząt.
  8. Bądź życzliwy wobec ludzi. 
    Książka nie jest wolna od wad. Niektóre fragmenty były naprawdę irytujące, przy innych opadały ręce. Nie zmieniają jednak one znacząco ogólnej oceny książki. Zaznaczyłem strony, z którymi się nie zgadzam i które uważam, że nie powinny się znaleźć "W dżungli życia". Na 335 jest ich zaledwie 4!

    Opinia autorki, że wydanie III napisała w połowie na nowo jest nie do końca prawdziwa. Owszem, pojawiło się wiele nowych stron, ale na nich są tylko rysunki i zdania wyciągnięte z poszczególnych rozdziałów. Liczba stron rzeczywiście nowatorskich w stosunku do I wydania nie przekracza kilkunastu. Zazwyczaj są to drobne wtrącenia. Doszedł jeden krótki rozdział (który de facto jest jednym z najsłabszych w całej książce) oraz przepis na zdrową owsiankę z owocami. 

    "Nikt nie potrafi wyjaśnić cudów, jakie się zdarzają, tajemniczych wydarzeń, magicznych przypadków, nadprzyrodzonych zdolności i innych podobnych rzeczy". Naprawdę? Myślę, że co najmniej kilka milionów ludzi w tym kraju zna źródło tych "przypadków". 

    "Dobry chrześcijanin to taki człowiek, który nosi w sercu dobro. (...) nie zajmuje się polityką". A dlaczego? Zajmowanie się polityką to właśnie obowiązek każdego chrześcijanina. Arcybiskup Józef Michalik przypominał o tym niedawno w artykule specjalnie napisanym dla tygodnika "Do rzeczy".

    "(...) do Boga, istoty nierealnej, nieosiągalnej i dalekiej". Autorka nie zdaje sobie nawet sprawy, w jakim jest błędzie. Ma oczywiście prawo do swojej opinii, ale czy musiał się ten fragment znaleźć akurat w tej książce? Nie służy on niczemu. Psuje tylko pozytywne odczucia płynące z lektury "W dżungli życia".

    "Kościół jest wynalazkiem ludzi". W zasadzie mógłbym powtórzyć komentarz z poprzedniego akapitu. Zdanie nic nie wnoszące do książki, a irytujące część czytelników. Poza tym nie jest to prawda objawiona, a jedynie stwierdzenie autorki. Powinno się przed nim więc znaleźć sformułowanie typu: według mnie, wydaje mi się itp. 

    "W dżungli życia" to książka inspirująca, motywująca i zachęcająca do zmiany. Choć nie jest wolna od wad to mogę ją z czystym sumieniem polecić wszystkim, którzy nie są zadowoleni ze swojego obecnego życia i chcieliby je zmienić. Wolter mawiał, że "Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie". Dla mnie "W dżungli życia" ma ogromne znaczenie (zresztą czytałem już wcześniej kilkukrotnie poprzednie wydanie i ręczę, że się nie nudziłem przy lekturze III wydania!). A czy w Twoim przypadku okaże się podobnie, Drogi Czytelniku, to już sam musisz przeczytać i ocenić.

    Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...