piątek, 8 listopada 2013

"Listy w niebieskich kopertach" Grzegorz Sokołowski


Nikt mi nie wmówi, że okładka i tytuł nie mają znaczenia. Treść jest oczywiście najważniejsza. Ale często o sięgnięciu do niej decyduje chwila, impuls. Tak było w przypadku książki Grzegorza Sokołowskiego. Najpierw zwróciłem uwagę na przepiękny tytuł. A później na równie udaną okładkę. Wiedziałem, że muszę ją przeczytać. Po skończonej lekturze z czystym sumieniem mogę przyznać, że to nie jedyne zalety książki. Treść nie odstaje w tym przypadku od opakowania.

"Listy w niebieskich kopertach" to zbiór korespondencji człowieka z Aniołem Stróżem. Listy są oczywiście wytworem wyobraźni Grzegorza Sokołowskiego. Poruszają tematy związane m.in. z przemijaniem, codziennością, cierpieniem, pośpiechem, nieosiągniętych sukcesach czy ciągłym powracaniem do wspomnień. Ta "niebiańska korespondencja" skłania do refleksji i zwolnienia tempa życia. Tego też dotyczy jeden z moich ulubionych fragmentów (nota bene umieszczony na okładce): "Drogi Człowieku - cóż po wspomnieniach, skoro nawet najpiękniejsze się nie powtórzą? Cóż po planach i marzeniach, skoro nie ma gwarancji realizacji? W przemijaniu człowieka chodzi o to, by wykorzystać to, co JEST".

Książka jest napisana przystępnym i lekkim językiem. Miejscami bardzo zabawnym. Dzięki temu świat aniołów wydaje się bardziej przystępny i bliższy nam. "Anioł to bardzo przyjacielskie stworzenie. Lubi się czasem przytulić skrzydłem do ramienia, oprzeć aureolę o ludzką głowę, wymienić doświadczenia zmysłów i podfruwać radośnie podczas wspólnych spacerów, zataczając koła wokół kroczącego człowieka" - tak autor charakteryzuje Anioła Stróża.

"Listy w niebieskich kopertach" to lektura na najwyżej dwie godziny. Warto po nią sięgnąć. Nie poświęcimy jej zbyt dużo czasu, a w zamian możemy wiele zyskać. Poza przybliżeniem świata aniołów ogarnie nas na pewno refleksja o przemijalności i wiecznym pośpiechu. "Kto się śpieszy...ten nigdzie nie dojdzie, gubiąc drogę" - to fragment jednego z moich ulubionych listów.  Już sama okładka z wizerunkiem śpiących, kamiennych aniołków skłania do zatrzymania się. Treść inspiruje zaś do głębszego zastanowienia się nad tym, co nas teraz trapi i zaprząta nasz umysł. Czy naprawdę jest to takie ważne? Kto przeczyta "Listy w niebieskich kopertach" ten zrozumie, dlaczego na to pytanie jest możliwa tylko jedna odpowiedź - przecząca.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...