niedziela, 27 października 2013

"Faktura na zabijanie", "Odejdź ode mnie, Szatanie!" i "Kołtun się jeży"

Co jakiś czas będzie pojawiał się post z kilkoma minirecenzjami. Nie zawsze mam ochotę pisać pełną recenzję, a często jednocześnie mi żal, że nie wspomnę o jakiejś książce, którą uznaję za szczególnie wartą przeczytania.
--------------------------------------------------------------------------------------------

Jedna z najmocniejszych książek (jeśli nie najmocniejsza), które czytałem. Szokująca, szczera aż do bólu, fragmentami przerażająca. Autor niezwykle szczegółowo rozlicza poszczególne gałęzie przemysłu śmierci. Okazuje się, że za każdym "pomysłem" lewactwa stoją grube pieniądze. Rynek antykoncepcji? 100 milionów złotych miesięcznie. Tylko tyle w samej Polsce. Ile może być więc wart rynek światowy?... In vitro? W samych stanach zjednoczonych 3 miliardy dolarów. Aborcja w pierwszym trymestrze? 400 dolarów. W drugim? Od 1 do 1,5 tys. dolarów. Przykłady można by jeszcze długo mnożyć.
Pierwsze skojarzenie ze słowem aborcja? Skrobanka? Pudło! Starszym dzieciom (a coraz więcej aborcji dokonywanych jest w późniejszych miesiącach ciąży) wstrzykuje się do serca digoksynę, która wywołuje atak serca (u dorosłych to podobno ból nie do opisana, co więc muszą czuć te maleńkie istoty?), następnie wywołuje się akcję porodową. Większość dzieci rodzi się martwa. Ale co szóste (czyli ponad 15%) jeszcze żyje... Co wtedy robi lekarz?
a) bierze nożyczki i przecina dziecku kręgosłup
b) wrzuca je do wiaderka z wodą
...
Ludzie ludziom gotują ten los...

--------------------------------------------------------------------------------------------

Kompendium wiedzy o egzorcyzmach, posłudze księży egzorcystów i działaniu Szatana dla osób, którym wystarczy zarys wiedzy z tej dziedziny. Książeczka niewielkich rozmiarów (wyłączając rozdział z modlitwami liczy 75 stron). W tym przypadku nie dostajemy szeroko opisanych konkretnych przypadków z posługi doświadczonego ks. Gabriele Amorth (jak to było w poprzednich książkach --> "Atak Złego" czy "Egzorcysta Watykanu"), ale czystą wiedzę teoretyczną. Autor prezentuje podział działania demona na działanie zwyczajne i nadzwyczajne (to zaś dzieli na kolejne kategorie), nakreśla rys egzorcyzmów w historii Kościoła, opowiada co nieco o "pracy" egzorcysty oraz wytłuszcza to, co pomaga chronić się przed działaniem Szatana. Na końcu książki znajdziemy modlitwy, które pomogą nam w tym.
Książeczka na jeden wieczór (i to bardzo krótki), ale wartościowa. Idealna dla tych, którzy chcieliby zdobyć jakąś wiedzę na temat egzorcyzmów, ale nie mają czasu lub ochoty na lekturę większej publikacji.

--------------------------------------------------------------------------------------------

"Łysina budzi u mnie niesmak i oślizgłe skojarzenia:
Towarzysze Mussolini, Gomułka, Oleksy... Te nazwiska brzmią jak nazwy preparatów owadobójczych.
Mężczyzna bez włosów wydaje mi się wybrakowany.
Psychologowie mówią o obsesjach u łysych - oni mają ciągłą potrzebę udowadniania, że niczego im nie brakuje. Najmując łyska na eksponowane stanowisko powinno się to brać pod rozwagę.
Tow. Mussolini był palant. Tow. Gomułka też błyszczał
wszystkim poza inteligencją, no a tow. Oleksy... Ani toto wyglądu nie ma, ani przeszłości chlubnej, ani nie brzmi ładnie, ani na przyszłość nie rokuje. Więc co tu jeszcze robi?" - jeden z moich ulubionych fragmentów. Trafne analizy obecnej sytuacji politycznej i społecznej, inteligentne poczucie humoru i nieprzeciętne pióro - nic więcej mi nie trzeba.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Czy któraś z książek zainteresowała Was?

1 komentarz:

  1. Przyznam szczerze, że przez brak czasu nie zawsze mam czas zajrzeć i wszystko czytać. Tytuł posta jednak bardzo mnie zainteresował :D Dobrze się domyśliłam, że chodzi o mnie ^^
    Takie recenzje zbiorcze są bardzo wygodne, gdy się dużo czyta i nie zawsze jest czas, żeby wspomnieć o wszystkim, no i nie zawsze chce albo wie się jak dużo napisać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...