wtorek, 8 października 2013

"Ojciec Pio i Aniołowie" Marcello Stanzione


Z tematem angelologii spotykam się nie po raz pierwszy. Czytałem m.in. "Niewidzialny świat aniołów" wydany również przez wydawnictwo Esprit. Nie spodziewałem się jednak książki tak oddziałującej na moje wyobrażenia na temat świata niematerialnego. Człowiek po przeczytaniu książki "O. Pio i Aniołowie" pragnie tylko jednego - kontaktu ze swoim Aniołem Stróżem i zawierzenia się jemu.

Wywód rozpoczyna krótkie wprowadzenie do świata aniołów. Dowiemy się z niego podstawowych informacji na temat wszelkich istot duchowych stworzonych przez Boga, a niewidzialnych dla przeciętnego człowieka. Autor proponuje nam całą gamę parametrów Pisma Świętego, w których poruszane są zadania, natura i rola aniołów.

Książka jest w zasadzie biografią św. Ojca Pio, ale z wyszczególnieniem epizodów z życia świętego dotyczących kontaktów z jego Aniołem Stróżem. Historie z kart tej książki są niezwykłe! Ojciec Pio pozostawał w takich relacjach ze swoim Aniołem Stróżem, że pozwalał sobie nawet na żarty z niego! Anioł Stróż był jego sekretarzem (dosłownie), tłumaczem (w książce znajdziemy wiele sytuacji, w których ojciec Pio odpowiadał np. po niemiecku, podczas gdy nigdy nie uczył się tego języka) i posłańcem.

Doskonałym uzupełnieniem są modlitwy do aniołów. W tej części znajdziemy m.in. modlitwę do świętego Michała Archanioła, gorące błaganie do aniołów, koronkę anielską, modlitwę do Anioła Stróża, litanię do świętego Michała Archanioła i wezwanie do dziewięciu chórów anielskich. Podsumowaniem biografii ojca Pio jest dość szczegółowe kalendarium życia.

Co tydzień powtarzamy w nicejsko-konstantynopolitańskim wyznaniu wiary: "Wierzę w (...) wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych". Czy aby na pewno wymawiając słowa "rzeczy niewidzialnych" wiemy o kogo chodzi? Część z nas robi to pewnie trochę nieświadomie. Książka "O. Pio i Aniołowie" pozwoli to zmienić. Otworzy oczy na niematerialny świat znajdujący się tuż obok nas. Uzmysłowi także, że nigdy nie jesteśmy sami. Nawet w chwilach największej (pozornej) samotności jest obok nas nasz duchowy stróż. Czasami wystarczy krótka modlitwa i wezwanie jego, aby przyszedł nam z pomocą. Dlaczego z tego nie korzystamy?

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...