niedziela, 11 sierpnia 2013

"Lech Kaczyński. Biografia polityczna" Sławomir Cenckiewicz


"Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą. Wykrzywiają wargi i potrząsają głowami" - słowa psalmu 22 najlepiej chyba oddają sposób, w jaki przedstawiano postać śp. Lecha Kaczyńskiego. Oczerniane, fabrykowanie fałszywych dowodów, kłamstwa i zwyczajne pomówienia zarówno przed rozpoczęciem prezydentury, jak i w jej trakcie były na porządku dziennym. Niewiele mediów ukazywało prawdziwe oblicze wybitnego prawnika i polityka. Lech Kaczyński nie doczekał się sprawiedliwości przed śmiercią. Książka pod redakcją Sławomira Centkiewicza jest próbą odkłamania wizerunku prezydenta i pokazania, że nie wszyscy działacze polityczni są tacy sami.

Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to nieprzeciętne przygotowanie Lecha Kaczyńskiego do pełnionych funkcji. W porównaniu z tym, co dzieje się obecnie to rzecz niezwykła. Doktorat i habilitacja z prawa to niewątpliwe doskonała podstawa do sprawowania najwyższych urzędów państwowych. Rzadko podkreślano to w mediach. A szkoda. Doktorat Lecha Kaczyńskiego powstawał na przestrzeni wielu lat. Także z powodu ogromnego zaangażowania Lecha Kaczyńskiego w działalność opozycyjną. Na to również rzadko zwracano w głównym nurcie przekazu społecznego. Są osoby, które zostały wykreowane (czasami niesłusznie) na gwiazdy ruchu antykomunistycznego i są osoby pozostające w cieniu, których zasługi próbuje się zamieść pod dywan.

Książka obejmuje życie Lecha Kaczyńskiego do 2005 roku (do wygranych wyborów prezydenckich). Pierwotnie Sławomir Cenckiewicz zamierzał sam napisać biografię. W trakcie pracy doszedł jednak do wniosku, że szybko nie podoła temu zadaniu, a materiał faktograficzny jest ogromny. Zaproponował więc współpracę Adamowi Chmieleckiemu, Januszowi Kowalskiemu i Annie Piekarskiej. Grupa planowała wydanie biografii politycznej obejmującej całą działalność Lecha Kaczyńskiego. Zdecydowano się jednak na jej podział na dwie części (ze względu na objętość; i tak książka z przypisami liczy 962 strony...). Druga część prawdopodobnie ukaże się na przełomie grudnia i stycznia.

Autorzy wbrew obowiązującemu w pewnych sferach przekazowi idą pod prąd. Dowodzą, że nie warto być letnim. Nie warto zgadzać się na bylejakość. Że własne myślenie jest w cenie i stanowi dużą wartość. I wreszcie, że prawdy nie da się zagłuszyć. Zawsze znajdą się ci, którzy nie dadzą wtłoczyć sobie pewnych schematów, których hegemonia jest marzeniem wielu mediów.

Po lekturze książki nasuwa mi się myśl, że Lech Kaczyński nie mógł być ulepiony z tej samej gliny, co większość polityków zasiadających obecnie w sejmie. Do ukształtowania jego osobowości niewątpliwie przyczynił się dom rodzinny i środowisko, z którego pochodził. Sam jednak wykonał także ogromną pracę. Był politykiem z wartościami.

Dużą zaletą książki jest ogromny materiał źródłowy, do którego odwołują się autorzy. Wykorzystano zasoby kilkunastu archiwów, dwa biura terenowe IPN, niezliczoną liczbę gazet, książek i stron internetowych, a także relacje świadków (w tym Jarosława Kaczyńskiego, Marty Kaczyńskiej, Jadwigi Kaczyńskiej, Elżbiety Kruk i Antoniego Macierewicza).

Sławomir Cenckiewicz
Zastanawiam się, ile osób krytykujących postać śp. Lecha Kaczyńskiego sięgnie po tę pozycję i zada sobie trud przeczytania jej do końca. Obawiam się, że niewiele. Dużo łatwiej powtarzać jest przecież utarte hasła. Potencjalnych czytelników zachęcam, aby się tym nie zrażali. Nie ma sensu łudzić się, że porządna publikacja z przypisami, oparta na faktach zmieni obraz byłego prezydenta. Ci, którzy opluwali go przed śmiercią w większości robią to do dziś. Zresztą wątpię, by autorzy stawiali sobie takie zadanie. Z pewnością nie mieli wątpliwości, że zmienią obraz prezydenta przedstawiany w tzw. mainstream'ie (choć po katastrofie smoleńskiej trochę się zmieniło, na pewien czas ataki całkowicie ustąpiły, teraz wydaje się, że są słabsze niż za jego życia). Książka może jednak bezsprzecznie dużo zmienić w pojedynczych umysłach. Pozwoli odkryć czytelnikowi prawdziwe oblicze Lecha Kaczyńskiego, poznać kim był ten człowiek, jakimi wartościami się kierował i do czego dążył przez całe swoje życie. Dziękując autorom za ich ogromną pracę, która przyniosła zaskakujące dzieło na rynku wydawniczym z niecierpliwością czekam na drugą część biografii. Ufny, że nie warto zgadzać się na bylejakość i pozostawać letnim. Są osoby, które swoim życiem dowodzą lub dowiodły, że tak nie jest. Z książki Lech Kaczyński jawi się właśnie jako jedna z takich osób. Człowiek z duszą i wartościami. Człowiek, który wiedział, do czego warto dążyć i czemu można poświęcić nawet życie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:


2 komentarze:

  1. Opracowanie książki jest z pewnością nowatorskie i bardzo mi się podobało. Dużo cennych informacji wyniosłam z tej lektury. Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Polecam także książkę "Wałęsa. Człowiek z teczki" tego samego autora.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...