sobota, 27 lipca 2013

"Tysiąc szklanek herbaty" Robert Maciąg


"Tysiąc szklanek herbaty" to zapis podróży jedwabnym szlakiem. Od Syrii i Turcji, poprzez Iran, Turkmenistan i Uzbekistan, aż po Tadżykistan i Chiny. Co ciekawe Robert Maciąg wraz żoną przemierzyli go na rowerach! Ale "Tysiąc szklanek herbaty" to nie tylko książka podróżnicza. To także opowieść o zaufaniu do ludzi, uczciwości i sensie wyruszania z domu na różne wyprawy (nie tylko te dalekie).

Skąd taki tytuł? Robert Maciąg wraz z żoną najczęściej przyjmowani byli przez przypadkowych podróżnych herbatą (nie tylko rzecz jasna). Autor uznał więc, że herbata jest łącznikiem całej podróży i tak podróżnik wpadł na pomysł zatytułowania książki "Tysiąc szklanek herbaty".

W książce urzeka otwartość spotykanych ludzi i ich gościnność. Ludzie Azji szczerze przejęci są zasadą "gość w dom, Bóg w dom". Dzieli się tym co mieli, nawet jeśli nie było tego dużo i sami cierpieli biedę. Zawsze znaleźli coś jednak dla podróżnych. Zdarzały się oczywiście także mniej przyjemne sytuacje, ale zdarzyło się ich zaledwie kilka.

Całą książkę można podsumować jednym słowem - optymizm. Skoro przez kilka miesięcy podróży autor wraz z żoną spotkali się z tyloma dobrymi ludźmi, tyloma przyjaznymi gestami, wyciągniętymi rękami oferującymi pomoc i zwykłą ludzką życzliwością to chyba nie jest tak źle na tym świecie. Z drugiej strony próbowałem sobie wyobrazić podobną sytuację w naszym kraju. Kilka osób z innego kraju przemierza nasz kraj rowerami. Czy spotkali by tyle życzliwości? Czy pomimo barier językowych okazalibyśmy im pomoc? Czy zaprosilibyśmy obcych ludzi na obiad do swojego domu? Mam pewne wątpliwości. Myślę, że dużo możemy nauczyć się od mieszkańców Azji. Z naszą staropolską gościnnością nie jest chyba zbyt dobrze (nie mam na myśli poszczególnych przypadków, ale całość).

W centrum uwagi autora nie leżą ściśle odwiedzane kraje, ich atrakcje turystyczne czy zabytki. Na pierwszy plan wysuwają się ludzie. Ich codzienne życie, obowiązki, zwyczaje, obyczaje i tradycje. Dzięki temu książka zyskuje na wartości.

Książka jest wyjątkowa nie tylko ze względu na podejście autora do podróżowania, ale i wydanie. Nietypowy format, bardzo dobrej jakości papier, duża liczba zdjęć i przykuwająca uwagę pomarańczowa okładka idealnie uzupełniają tekst Roberta Maciąga. "Tysiąc szklanek herbaty" to perełka wśród publikacji podróżniczych. Nie tylko pozwala przeżyć czytelnikowi  w wyobraźni przygodę, ale także napawa optymizmem i wiarą w ludzi oraz zachęca do spakowania się i wyruszenia w podróż. I to nie tylko tę daleką.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Helion


2 komentarze:

  1. Również mam pewne wątpliwości, czy zostaliby dobrze u nas przyjęci. Lubię literaturę podróżniczą, być może sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam :) Naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...