sobota, 6 lipca 2013

"Atak na chrześcijaństwo" o. Joseph Verlinde


Książka mnie nie zachwyciła. Autor porusza kwestie tylko podstawowych prawd wiary. Być może w obliczu postępującej we Francji laicyzacji są one tam nieznane. Dla polskiego czytelnika - katolika większość odpowiedzi zawartych w "Ataku na chrześcijaństwo" jest oczywista.

Nie odpowiada mi forma publikacji. Nie lubię książek pisanych w formie dialogów (nawet jeśli są one odzwierciedleniem realnie przeprowadzonych rozmów). Nie rozumiem także tytułu. Treść książki ma niewiele wspólnego z atakiem na wyznania chrześcijańskie. Można oczywiście podciągnąć przekłamania prawd wiary pod formę ofensywy przeciwników wiary Chrystusowej, ale jest to chyba nadinterpretacja. Wydaje mi się, że tytuł pełni wyłącznie cel marketingowy i ma skłonić czytelnika do zakupu książki.

Niewątpliwie najciekawszą częścią "Ataku na chrześcijaństwo" jest rozdział "Chrześcijaństwo a praktyki Wschodu". Autor odwołuje się w nim do osobistych doświadczeń. W młodości porzucił katolicyzm i zwrócił się w stronę spirytyzmu, radiestezji i religii Wschodu. O. Joseph Verlinde jest więc bardzo dobrze poinformowany w kwestiach praktyk dalekiego Wchodu. Mam jednak wrażenie, że wie dużo więcej niż napisał. Być może ogranicza go forma książki. Wydaje mi się, że rozdziały poświęcone antropologii chrześcijańskiej i Bogu objawionemu były niepotrzebne. Zagadnienia te są już bardzo dobrze opracowane. Autor powinien skupić się bardziej na swoich osobistych doświadczeniach.

O. Verlinde zahacza także o tematykę opętań i egzorcyzmów. Niestety nic nowego się nie dowiedziałem. Poruszanie tak wielu zagadnień w takiej niewielkiej pozycji wydaje się nietrafionym pomysłem. W efekcie czytelnik nie zgłębia rzeczywiście żadnego tematu. O każdym postawionym w książce problemie będzie mieć mgliste wyobrażenie. Upada zatem podstawowy cel książki - rozwinięcie u chrześcijanina umiejętności obrony swojej wiary. Teologia katolicka jest niezwykle obszerną dziedziną. Nie da się stworzyć kompendium na 180 stronach. Jeśli książka nie spełnia postawionego przez autora celu to cóż nam zostaje z lektury? Poza tym prawdy wiary są już dostatecznie wyjaśnione w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Żadna publikacja nie może go zastąpić. Wydawanie więc ich, według mnie, mija się z celem.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...