czwartek, 13 czerwca 2013

"Zepsucie i grzech" Papież Franciszek


Czym jest zepsucie? Co do niego prowadzi? Czym różni się od grzechu? Te pytania w książce "Zepsucie i grzech" stawia papież Franciszek. Nie ogranicza się jedynie do diagnozy (skądinąd znakomitej), ale daje także nadzieję na poprawę. Zwraca uwagę, że mimo powagi sytuacji wszystko możliwe jest do zmiany.

Tematyka, którą porusza papież należy do niezwykle poważnych. Co zresztą sugeruje okładka. Już w pierwszej w chwili skłania czytelnika do refleksji. Nad czym tak rozmyśla papież Franciszek? Co spowodowało taką koncentrację i skupienie? Kontrastuje to z obrazem uśmiechniętego i pełnego radości (ale nie bezmyślnej wesołkowatości) Ojca Świętego, którego w ten sposób przedstawiają zazwyczaj media. Papież "z końca świata" potrafi jednak przemawiać w sposób zdecydowany (już podczas pierwszej Mszy Świętej po wyborze wypowiedział słowa: "Ten, kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"). W niezwykle jasny sposób chrakteryzuje działaność bardzo dużej części polityków. Czytając fragmenty dotyczące ich obrazu miałem wrażenie, że papież opisuje naszą scenę polityczną. Jak widać politycy (nie wszyscy oczywiście, generalizowanie zawsze dotyka kogoś niesłusznie) są wszędzie tacy sami. Dowodzi to tylko temu, jak bardzo aktualna jest książka "Zepsucie i grzech". Tezy w niej postawione są uniwersalne. Odnoszą się do każdego miejsca na Ziemi, gdzie egzystuje człowiek. Nie zamykają się tylko do teraźniejszości. Mechanizmy opisane przez papieża Franciszka działały także w przeszłości i wszystko wskazuje na to, że znajdą swoje miejsce w przyszłości.
  

"Zepsucie i grzech" nie jest łatwą lekturą. Z książki wyłania się obraz papieża Franciszka jako dojrzałego teologa. Rozważania nie są przeznaczone na przerwy przy kawie. Wymagają skupienia i poświęcenia się uważnemu analizowaniu kolejnych tez Ojca Świętego. "Zepsucie i grzech" to pozycja ważna dla każdego katolika. Nie tylko pozwala pojąć, czym różnią się tytułowe zepsucie i grzech, ale ukazuje także papieża Franciszka w innym świetle. Umożliwia przez to lepsze zrozumienie jego osoby i misji, którą postawił sobie jako 266. następca św. Piotra.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...