sobota, 22 czerwca 2013

"Wiedza lecznicza św. Hildegardy z Bingen od A do Z" dr Wighard Strehlow


Kim była św. Hildegarda z Bingen? Co oznacza jej kompleksowe spojrzenie na człowieka? Czym wyróżnia się jej medycyna? Co takiego dokonała, że w tamtym roku papież Benedykt XVI ogłosił ją Doktorem Kościoła? Na te pytanie możemy znaleźć odpowiedzi w książce "Wiedza lecznicza św. Hildegady od A do Z". Autor powraca do porad świętej opracowanych 800 lat temu! Nie wszystkie są aktualne do dzisiaj. Mimo to z wielu możemy naprawdę wiele wynieść.

Podstawową zasadą medycyny św. Hildegardy jest korzystanie z naturalnych środków. Taki punkt znajdziemy w programie zdrowia opracowanym przez nią: "W celu utrzymania i odzyskania do zdrowia stosuj w pierwszej kolejności środki lecznicze pochodzenia naturalnego". Wszystkie przepisy są wytłumaczone klarownie. Myślę, że nikt nie powinien mieć problemów z przygotowaniem polecanych mikstur. Nie zawsze jednak zdobycie wszystkich składników będzie proste. Po część z nich trzeba udać się do zielarni.

W książce znajdują się setki porad. Podzielono je według schorzeń, na które są remedium. Stanowią one zasadniczą część książki. Oprócz tego znajdziemy wprowadzenie w medycynę św. Hildegardy wyjaśniające jej fundamenty. W załącznikach przeczytamy zaś o korzyściach płynących z upustu krwi, sztuce leczenia kamieniami szlachetnymi czy ignipunkturze.

Św. Hildegarda z Bingen
Dużo miejsca poświęcono postom. Św. Hildegarda przykładała do nich ogromne znaczenie. Na 29 przypadków chorób ducha (z 35) niemiecka wizjonerka polecała post jako uniwersalny środek leczniczy. W książce znajdziemy szczegółowy plan oczyszczenia organizmu za pomocą postu opracowany przez św. Hildegardę!

Niektóre porady św. Hildegardy nie przystają do naszych czasów. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby bardziej krytyczne spojrzenie na wskazówki niemieckiej mistyczki. W książce powinny znaleźć się tylko te "przepisy na zdrowie", z których z powodzeniem można korzystać obecnie. Niestety nie wszystkie receptury wybrane przez dr. Wigharda Strehlow'a spełniają to kryterium. Część porad brzmi wręcz komicznie. Przykład? Ciasto chlebowe ze sproszkowanym aloesem: "wszystkie składniki zagnieść, a otrzymanym ciastem chlebowym przykryć głowę, uszy i szyję. Włożyć czapkę z wełny lub borsuczego futra i trzymać ją na głowie przez 3 dni i 3 noce". Taką metodę na migrenę proponuje św. Hildegarda. Nie znam osoby, która zgodziłaby się na chodzenie przez 3 dni z ciastem chlebowym na głowie przykrytym wełnianą czapką...

Część zaleceń św. Hildegardy jest zwyczajnie nieaktualna. Nie wszystko, co wymyśliła ma odzwierciedlenie w rzeczywistości i jest prawdziwie. Za trucizny kuchenne uważała: por, cykorię, brzoskwinie, truskawki i śliwki. Współczesna medycyna nie potwierdza tych rewelacji.

Zwracam uwagę na błędy w indeksie chorób. Przykładowo przy schizofrenii podano stronę 36. Przechodzę więc na nią, a tam okazuje się, że jest ciąg dalszy indeksu. Błędów nie znalazłem zbyt dużo, ale utrudniają odrobinę korzystanie z książki.

Niektóre porady św. Hildegardy straciły na aktualności. Nikt już przecież nie uważa truskawek za truciznę kuchenną. Niewątpliwie jednak wiele wskazówek jest aktualnych do dziś. Warto zapoznać się z przepisami niemieckiej świętej zanim sięgniemy po środki przeciwbólowe czy inne leki syntetyczne. Nic przecież nie tracimy. Korzystając z rad niemieckiej doktor Kościoła możemy tylko zyskać. Za najciekawszą część książki uznaję program postu, który w zadziwiająco prosty sposób wyjaśnia korzyści płynące z jego stosowania i proponuje bardzo konkretne rozwiązania.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...