sobota, 25 maja 2013

"Modlić się Psalmami. Gdy otwieramy Biblię" Thomas Merton

 
Władysław Kopaliński powiedział kiedyś, że "Bib­lia jest jeszcze ciągle na­jin­tensyw­niej cy­towa­nym, choć może naj­mniej czy­tanym z bes­tsel­lerów świata". Trudno się nie zgodzić. Choć obecnie dużo się zmienia i powstaje wiele inicjatyw zachęcających do czytania Pisma Świętego. Thomas Merton postanowił nam nie tylko przybliżyć jedną z najciekawszych części Biblii - Księgę Psalmów, ale i podzielić się refleksjami na temat przekazu świętej księgi chrześcijan i wyzwaniami, które stawia ona przed człowiekiem w obecnych czasach.
Thomas Merton
Książka zawiera dwa teksty wybitnego amerykańskiego pisarza, poety i duchownego. "Modlić się Psalmami" i "Gdy otwieramy Biblię" znacząco się od siebie różnią. Pierwszy esej został napisany w początkowej fazie działalności Thomasa Mertona jako pisarza. Drugi zawiera rzekomo (cytuję za okładką): "dojrzałą refleksję teologiczną". Niestety nie przemówił on do mnie. To zbiór odrobinę nużących i skomplikowanych  rozważań amerykańskiego duchownego. "Modlić się Psalmami" jest bardziej uniwersalne. Przesłanie łatwiej trafia do czytelnika i rzeczywiście zachęca do modlitwy przy pomocy jednej z najpiękniejszych ksiąg Pisma Świętego.
Thomas Merton w ciekawy sposób wyjaśnia przesłanie psalmów. Zauważa, że zawierają one przesłanie zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Zwraca uwagę na to, że często modląc się za bardzo myślimy o sobie i nie skupiamy się na Bogu. Autor stawia tezę, że brak zainteresowania psalmami kryje brak zainteresowania Bogiem. Nie do końca się z tym zgadzam. Często wynika to po prostu z niechęci do Starego Testamentu czy jego nieznajomości.
"Modlić się Psalmami" to swoisty przewodnik po Księdze Psalmów. Autor omawia różne rodzaje pieśni napisanych przez Dawida i podaje konkretne przykłady odpowiadające określonemu stanowi naszej duszy (radość, smutek, zwątpienie itd.). Thomas Merton wyjaśnia, że nie ma takiej duchowej potrzeby człowieka, która nie byłaby opisana i przeżywana w psalmach. Żeby to odkryć potrzebujemy tylko zapału, siły i wytrwałości. Autor przywołuje postawę Maryi, która ukochała psalmy, rozważała je i rozmyślała nad nimi,  co zaowocowało Magnificatem. 
Św. Augustyn z Hippony
Druga część nie trafia do mnie. Nie wyniosłem z niej praktycznie nic. Autor posługuje się dość skomplikowanymi pojęciami (Thomas Merton cytuje na przykład te słowa: "Człowiek jest otoczony przez egzystencjalną dychotomię bycia w naturze, a jednak transcendując ją, poprzez fakt posiadania samo - świadomości i wyboru; może rozwiązać tę dychotomię tylko idąc naprzód"). "Gdy otwieramy Biblię" jest zbiorem teoretycznych rozważań. Tezy autora nie są dla mnie przekonywające, tekst nie zachwyca pod względem stylu, a lektura była momentami nużąca. 
"Sposobu chwalenia Pana najlepiej poszukiwać w Piśmie Świętym" - już święty Augustyn doceniał rolę Biblii w osobistej modlitwie. Doktor Kościoła polecał zwłaszcza Księgę Psalmów, która pomaga chwalić Boga nie tylko w chwilach radości, ale i w smutnych momentach naszego życia. Biskup Hippony stwierdził kiedyś, że "nie może się nadawać do tego przyszłego życia nikt, kto nie ćwiczył się w chwaleniu [Boga] w obecnym życiu". Zachęcam do wczytania się w słowa ojca Kościoła polecając jednocześnie lekturę "Modlić się Psalmami".
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...