środa, 8 maja 2013

"Miłosierdzie Boże. Ostatnia nadzieja świata" o. Livio Fanzaga


"Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" - na krzyżu w pełni ukazało się miłosierdzie Boże, które zauważamy już w starotestamentowych księgach. To nie Bóg Izraela był okrutny. Sam Izrael ściągał na siebie gniew Boży pokładając ufność we władzy świeckiej lub mocach ciemności. Psalmista głosi "chwalcie Pana, bo jest dobry, bo na wieki Jego łaskawość". W dobie kontrreformacji Bóg powraca ze swoim przesłaniem posługując się francuską mistyczką św. Małgorzatą Marią Alacoque. Warto pamiętać, że św. Faustyna Kowalska nie była pierwszą, która głosiła miłosierdzie Boże. Choć jej misja miała oczywiście szczególne znaczenie. Owoce życia sekretarki miłosierdzia Bożego widoczne są dopiero po kilkudziesięciu latach. Święto Miłosierdzia Bożego, koronka do Miłosierdzia Bożego, nowenna do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia i obraz Miłosierdzia Bożego - to wszystko pozostawił nam Bóg poprzez skromną zakonnicę. Czy za sprawą jakiegokolwiek świętego formy kultu zostały aż tak ubogacone? Myślę, że uznanie św. Faustyny Kowalskiej doktorem Kościoła jest tylko kwestią czasu. 

O. Livio Fanzaga zaznacza, że wiele osób podchodzi do wiary katolickiej intelektualnie, deprecjonując znaczenie nabożeństw, które kształciły wiarę ludową od wieków. Pobożność jest fundamentem wiary chrześcijańskiej. Taką tezę stawia dyrektor włoskiego Radio Maria i uzasadnia ją na samym początku wywiadu. Po czym przechodzi do wyjaśnienia, dlaczego Bóg szczególnie objawił swoje miłosierdzie w wieku XX. Autor podkreśla, że w średniowieczu także popełniano grzechy ciężkie, ale poważnie traktowano sakramenty i pokutę. Dziś zaś wiele osób umiera bez pojednania się z Bogiem. 

Niektórzy Boże miłosierdzie traktują jako usprawiedliwienie dla wszystkich swoich grzechów. Zwracała na to uwagę już św. Katarzyna ze Sieny. Nie można zapominać, że oprócz miłosierdzia Bóg ma także inne przymioty. Jednym z nich jest sprawiedliwość. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: "Bo ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań". Sprawiedliwość nierozerwalnie związana jest z miłosierdziem.

W dzisiejszych czasach wielu kwestionuje władzę Kościoła. Nie zauważają (lub nie chcą zauważyć) słów: "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Chrystus dał Piotrowi władzę nad Kościołem i szanuje hierarchię kościelną. Św. Faustyna mimo regularnych kontaktów z Jezusem niezwykle często przystępowała do sakramentu pokuty i pojednania. Jezus powiedział jej nawet, że gdyby usłyszała w konfesjonale nakaz różniący się od Jego to ma słuchać kapłana!
Ojciec Livio Fanzaga

Po krótkim wstępie o. Livio Fanzaga przechodzi do działalności bł. Jana Pawła II związanej z kultem miłosierdzia Bożego. Autor podkreśla zasługi Karola Wojtyły jako arcybiskupa krakowskiego w zablokowaniu decyzji Watykanu dotyczącej ostrej krytyki teologicznej Dzienniczka św. Faustyny oraz porusza tematykę encykliki "Dives in misericordia". Papież zwrócił uwagę, że współcześnie ludzkość nie tylko sprzeciwia się Bogu, ale i próbuje zepchnąć ideę miłosierdzia na margines życia społecznego. Złowieszczo brzmią słowa maksymy Tomasza Hobbesa: "Homo homini lupus est".

W dalszej części dyrektor włoskiego Radio Maria powraca do pytania, dlaczego Boże miłosierdzie w takiej okazałości ujawniło się w wieku XX. Przywołuje słowa Maryi, która 1 stycznia 2001 roku powiedziała, że Szatan został spuszczony z łańcucha. O. Livio Fanzaga zauważa nasilenie zła m.in. w ataku terrorystycznym na WTC w Nowym Jorku.

Kolejny rozdział poświęcono Maryi, która już w 1876 toku przestawiła się jako Matka Miłosierdzia. Wyznała, że "chcę zbawić wszystkie dusze i przedstawić je Bogu". Osobny wątek dotyczy św. Faustyny Kowalskiej. Omówiono także szczegółowo koronkę i nowennę do Miłosierdzia Bożego oraz obraz Chrystusa Miłosiernego. Na końcu książki znajdziemy m.in. cały tekst nowenny czy obietnice Jezusa skierowane do osób odmawiających koronkę.

Zwracam uwagę na niedokładność tłumaczenia Dzienniczka św. Faustyny na j. włoski. Domyślam się, że autor nie korzystał z oryginału. W rozdziale 5 znajdziemy cytat: "Jak długo będziesz się ze mnie naśmiewać?". Tymczasem Jezus powiedział do św. Faustyny " Dokąd mnie zwodzić będziesz?". Między naśmiewaniem się a zwodzeniem jest duża różnica.

"Zapisałam, że większa część dusz, które są w piekle, to dusze, które nie wierzyły, że piekło istnieje" - nie bądźmy więc niedowiarkami i zgłębiajmy swoją wiedzę religijną (także poprzez wartościowe lektury). Polacy w szczególności powinni o tym pamiętać. Jezus powiedział do św. Faustyny: "Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostatecznie przyjście moje".

Pozycja niewątpliwie porusza ciekawą tematykę. Forma trochę mi nie odpowiada. Nie przepadam za wywiadami - rzekami. Zresztą ta rozmowa jest dość specyficzna. Główny "autor" książki mówi praktycznie tyle samo, co zadający pytania. Nie umniejsza to oczywiście w niczym wartości "Miłosierdzia Bożego". "Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" - do tego fragmentu Apokalipsy św. Jana odwołuje się autor w jednym z ostatnich rozdziałów. Ojciec Livio Fanzaga ostrzega nas, że są dusze, które chcą, żeby im było dobrze i na tym, i na tamtym świecie, co może prowadzić do zguby. Ufajmy zatem w Boże miłosierdzie i sami bądźmy miłosierni, jak nas przestrzega dyrektor włoskiego Radio Maria. Książka na pewno pomoże zimnym zmienić swoje życie, letnim stać się gorącymi, a gorących utwierdzi w wierze.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...