piątek, 17 maja 2013

"Łacina dla początkujących"


Tym razem przyszło mi się zmierzyć z publikacją dotyczącą łaciny. Za samo podjęcie się tego wyzwania należy się wydawnictwu pochwała. Wybór podręczników przeznaczonych do nauki tego języka jest nadzwyczaj ubogi. Właściwie poza kilkoma pozycjami wydanymi w PRL (można je znaleźć jeszcze w antykwariatach) nie pojawiło się nic nowego. Niszę rynkową postanowiło wypełnić wydawnictwo Edgard, co mnie bardzo cieszy. Zwłaszcza, że łacina jest obecnie coraz mniej popularna, a liczba osób uczących się jej stale ulega zmniejszeniu.

Zdecydowanie brakuje komentarzy do sentencji. Nie każdą można zrozumieć instynktownie bez odniesień do autora czy sytuacji, w których jest używana. Za przykład może służyć maksyma "Hodie mihi, cras tibi". Dosłownie oznacza: "Dzisiaj mi, jutro tobie". Nie dodano jednak, że umieszcza się ją często na nagrobkach. Wtedy sens wychodzi sam. Inny przykład to "Servus servorum Dei" ("Sługa sług Bożych"). Nie każdy musi wiedzieć, że to tytuł papieża używany w oficjalnych dokumentach adresowanych do całego Kościoła.

Niestety nie wszystkie słówka obecne w danej lekcji są przetłumaczone, co trochę utrudnia pracę z tłumaczeniem. W podręczniku jest trochę literówek i innych błędów. Przykładowo w lekcji 4 podano, że zaszczyt tłumaczymy jako honos, honoris. Uczę się od pewnego czasu łaciny, więc szybko wykryłem błąd, ale zupełnie początkujących może wprowadzić to w błąd. Nie rozumiem także, dlaczego w lekcji 1 autor wymaga ode mnie znajomości liczebników porządkowych, które nie pojawiły się jeszcze w podręczniku.

Każda lekcja składa się z tekstu do przetłumaczenia, słownictwa do niego oraz kilku sentencji (zazwyczaj ok. 10). Materiał gramatyczny wytłumaczono dość klarownie. Myślę, że nikt nie powinien mieć problemów ze zrozumieniem. W razie potrzebny zawsze można zajrzeć do innego źródła. Do każdej lekcji dołączono 6 ćwiczeń sprawdzających nie tylko znajomość gramatyki, ale i słownictwa.

Niewątpliwą zaletą jest dołączona płyta z nagraniami tekstów oraz sentencji pojawiających się w podręczniku. Na końcu książki znajdziemy także klucz do ćwiczeń (choć zawiera on trochę literówek) oraz tabele deklinacyjne i koniugacyjne (przydatne zwłaszcza do systematyzowania wiedzy i powtarzania).

Najciekawszą częścią, według mnie, jest  zbiór oryginalnych tekstów. Możemy zmierzyć się z "Kroniką" Galla Anonima, Ewangelią wg św. Mateusza czy "Wojną galijską" Cezara. Do każdego fragmentu dołączono zbiór nowych słów, co oczywiście znacząco ułatwia pracę z tekstem. Gotowe tłumaczenia umieszczono na końcu książki. Po zakończonej nauce łatwo więc sprawdzić swoje umiejętności.

"Łacina dla początkujących" zawiera trochę wad. Nie wydaje mi się jednak, żeby wpływały one znacząco na ocenę książki. Kontekst do sentencji sprawdzam po prostu w internecie, a drobne literówki sam wyłapuję. Podręcznik "bezboleśnie" wprowadza w tajniki łaciny. Po rzetelnym "przerobieniu" książki na pewno będziemy mieć solidne podstawy. Nauka zajmie z pewnością sporo czasu i wymaga dużej koncentracji, ale "per aspera ad astra".

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwo:

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...