środa, 13 marca 2013

"Mapy myśli" Marcin Matuszewski


Kolejne podejście do mapy myśli. Które to już? Sam nie wiem. Czytałem o tej metodzie notowania w internecie. Nie zostałem przekonany. Przeczytałem książkę Tony'ego Buzana. Również nie zostałem przekonany (tak przy okazji "Mapy twoich myśli" to całkiem zabawna pozycja, uśmiech na twarzy wzbudzała zwłaszcza kłótnia przy pomocy map myśli). Czy przekonałem się do map myśli po lekturze książki Marcina Matuszewskiego i Radosława Lasko? Jeszcze nie wiem, ale na pewno podejdę po raz kolejny do nich. Mimo, że zarzekałem się, że nigdy więcej. Publikacja skutecznie zachęciła mnie do podjęcia kolejnej próby,

"Mapy myśli" składają się z dwóch części. W pierwszej autorzy wyjaśniają czym są mapy myśli oraz ukazują korzyści płynące z ich stosowania. Wszystkie argumenty już znałem wcześniej, więc trudno jest mi się odnieść do nich. Bardzo dobrze wyjaśniono proces uczenia i krzywa zapominania. Pierwsza część jest teoretyczna. W drugiej przechodzimy do praktyki. Na podstawie mapy myśli dotyczącej wakacji autor krok po kroku przeprowadza nas przez nowy sposób notowania. Wszystko zostało dokładnie opisane. Myślę, że nikt nie powinien mieć żadnych problemów. Książka jest krótka i zwięzła. Zaliczam to do plusów. "Mapy myśli" ma być poradnikiem, który pozwoli nam zaoszczędzić mnóstwo czasu (notowanie za pomocą mapy myśli to oszczędność ok. 50-90% czasu, nauka przy ich pomocy ok. 90%). Dobrze więc, że jego lektura nie trwa długo. Instrukcje są jasne i przejrzyste.

Książka zwraca uwagę nie tylko ze względu na zawartość, ale także na "opakowanie". Okładka w rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciu. Rysunki są bardzo dobrej jakości. Układ tekstu jest optycznie dobrze rozplanowany.

Co mnie irytowało w książce? Nachalne reklamowanie swojej strony przez autorów. Rozumiem, że Marcin Matuszewski i Radosław Lasko chcieli ją wypromować. Nie mam nic przeciwko temu. Można jednak było zamieścić adres strony na początku lub końcu książki. A tak otrzymujemy kryptoreklamę w pięciu czy sześciu miejscach.

Cena książki jest moim zdaniem zbyt wysoka. Miękka okładka i 144 strony, a koszt o 32,90 zł. Rozumiem, że wszystko drożeje, ale żeby aż tak? Jeszcze kilka lat temu taka książka nie kosztowałaby więcej niż 25 zł. Mimo wszystko nie będą to pieniądze zmarnowane. Pozycja na pewno pozwoli zapoznać się nam z  mapami myśli, nie zanudzi nas i zmotywuje do stosowania nowej metody notowania.

Na koniec moje dwa ulubione cytaty zamieszczone w książce:
Im więcej się uczysz, tym lepiej pamiętasz, im więcej pamiętasz, tym lepiej się uczysz.
Ludzie sukcesu odnoszą sukcesy przede wszystkim dlatego, że są nastawieni na samokształcenie (Artur Wojciechowski). 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:










2 komentarze:

  1. ...no i nadal nie wiem czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Naprawdę polecam. Rzekomo niekwestionowanym liderem w dziedzinie map myśli jest Tony Buzan, ale jego książka...w wielu miejscach śmieszy np. kłótnia za pomocą map myśli ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...