czwartek, 28 marca 2013

Fiszkoteka



Uczę się angielskiego i hiszpańskiego z Fiszkoteką od 4 marca. Korzystam z dwóch kursów: "Podstawowe słownictwo hiszpańskie" i "Słownictwo angielskie do matury podstawowej". Zobowiązałem się co prawda do napisania krótkiej opinii, ale uznałem, że muszę podzielić się wszystkimi moimi uwagami i spostrzeżeniami. Zamierzałem napisać dwa osobne posty o kursach. Po prawie miesiącu nauki uznałem, że nie ma to sensu. Wady i zalety obu kursów są po prostu niemal identyczne.


Wady:

1. Po kliknięciu "dalej" nagranie z poprzedniej fiszki nie wyłącza się. Musimy wysłuchać go do końca.
2. Brak przykładów (przerobiłem już 1/3 kursu z hiszpańskiego i nie zauważyłem żadnego przykładu, w kursie z angielskiego były chyba 2...)
3. Po dodaniu jednego znaku diakrytycznego nie znika okienko z nimi. W efekcie za każdym razem musimy je zamykać.
4. Do wielu fiszek nie ma obrazków. Rozumiem, że trudno jest przedstawić np. wiarę czy nadzieję. Ale przedstawienie pustyni na obrazku nie jest chyba zbyt trudne?
5. Nie można zmienić ikonki nowego kursu. Zawsze jest tylko jakiś szary cień.

6. Wybór niektórych słów w hiszpańskim. Cóż... wydaje mi się, że dla osoby początkującej są ważniejsze słówka niż np. klon.

7. Nie można wyłączyć danego słowa z nauki.
8. Nie można wyłączyć danego dnia z nauki.

Mam pewien pomysł. Może warto byłoby, żeby na każdym koncie na Fiszkotece był licznik czasu spędzonego na nauce? Miło byłoby zobaczyć ile czasu pod koniec miesiąca spędziliśmy ucząc się języka.


Zalety:

1. Dość dobry wybór słów (poza pewnymi wyjątkami...).
2. Metoda jest po prostu skuteczna. Słówka zapadają głęboko w pamięć.
3. Zawsze sami decydujemy, czy znamy jakieś słowo (nawet jeśli coś źle wpiszemy).
4. Ciekawa forma. Wielokrotnie logowałem się na Fiszkotece nawet 5,6 razy dziennie. Serwis po prostu zachęca do nauki.
5. Przejrzystość, dobry układ treści. Nic mnie nie rozprasza podczas nauki.

Często porównywałem Fiszkotekę do Super Memo. Ktoś może zapyta, dlaczego więc po prostu nie korzystam z drugiej platformy? Mam kilka kursów z tego wydawnictwa. No hay problema (czyli kompleksowy kurs A1-A2 z gramatyką itp.) jest świetny, ale kursy słownictwa zupełnie mi nie odpowiadają. Zniechęcają mnie do nauki. Codziennie loguję się na Fiszkotece z przyjemnością. Z Super Memo był to raczej przykry obowiązek. Ale o tym napiszę innym razem. W Fiszkotece na pewno jest jeszcze dużo do zrobienia. Materiał jednak nieźle wchodzi do głowy. Testuję dwa kursy. Często ucząc się z kursu do angielskiego już chcę pisać słowa po hiszpańsku. Jak widać coś zostaje w pamięci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...