sobota, 30 marca 2013

"Egzorcysta Watykanu"



„Kto chce rzucić urok, idzie do czarownika albo czarownicy i mówi: chcę zaszkodzić tej osobie, chcę rzucić na nią urok, który zada jej to cierpienie, tę chorobę, sprowadzi na nią nieszczęście, spowoduje rozerwanie prawego związku (małżeństwa) albo nawet śmierć. Rzucenie śmiertelnego uroku kosztuje kilka milionów. Podstawą rzucenia uroku jest zawsze chęć zaszkodzenia komuś z pomocą czarownika, który, przyjmując wynagrodzenie, manipuluje złem i zawiera z nim układy”. Wielu po przeczytaniu tych słów śmieje się pewnie lub nie dowierza im. Dlaczego tak się dzieje? Księża rzadko mówią otwarcie o Szatanie i jego działaniach. Obniża się także jakość kształcenia alumnów w seminariach. Obecność Złego nie jest wyraźnie akcentowana. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze coraz bardziej postępująca laicyzacja. Człowiek współczesny (nawet katolik) nie wierzy w istnienie magów, czarowników. Często nawet kapłani nie traktują poważnie posługi egzorcystów. Na szczęście są chlubne wyjątki, do których należy ojciec Gabriele Amorth – oficjalny egzorcysta diecezji rzymskiej. Zaczynając swoją posługę postawił przed sobą dwa cele: doraźną pomoc cierpiącym z powodu działania Złego oraz uświadamianie kapłanom i osobom świeckim mocy Szatana i sposobów walki z nim.

„Egzorcysta Watykanu” to jedna z ważniejszych lektur dla współczesnego katolika. Książka pozwala poznać zagrożenia czyhające na wierzących, o których nawet nam się nie śniło. A jak powszechnie wiadomo lepsza jest najgorsza prawda niż niewiedza. 

Zdecydowaną większość książki stanowi wywiad udzielony przez ojca Gabriele siostrze Angeli Musolesi, tercjarce Zakonu Świętego Franciszka. W rozmowie ksiądz egzorcysta porusza przeróżne tematy. Od uwalniania nawiedzonych domów, skuteczności egzorcyzmów przez telefon i działalności magów, poprzez czarne msze, profanacje eucharystyczne i zdejmowanie uroków, aż po stowarzyszenie egzorcystów i krytykę Nowego Rytuału. 

Dane na temat magów i ich zysków we Włoszech zajmują kilka stron. Liczby są zatrważające!   Pozwalają on uzmysłowić sobie niebezpieczeństwo i ogromny zasięg czarowników. W samym Rzymie działa 1700 magów! To nie koniec budzących grozę fragmentów... Kilka rozdziałów poświęcono satanizmowi i czarnym mszom. Zachęcam do szczególnie uważnego zapoznania się z tą częścią. Nie ukrywam, że lektura tej części przeraża. Co roku mnóstwo dzieci jest wykupywanych z Europy Wschodniej. Dzieci te są składane jako ofiary… 

Ostatnią część tworzy zbiór modlitw. Celem autorów nie było tylko uświadomienie działalności Szatana i przestraszenie czytelników. Siostra Angela Musolesi i ojciec Gabriele Amorth pozostawili pogrążonym w lekturze broń w walce z siłami zła. W rozdziale znajduje się między innymi akt ofiarowania siebie samego Niepokalanemu Sercu Maryi, akt wyrzeczenia się Szatana oraz litania błagalna. 

Ostatnio staranniej dobieram książki, które zamierzam przeczytać. Mam coraz mniej czasu, a jest coraz więcej lektur, z którymi chciałbym się zapoznać. Pozwalam więc sobie tylko na pozycje prezentujące konkretną wartość. „Egzorcysta Watykanu” niewątpliwie należy do grupy książek wybitnych. Postrzegam je jako arcydzieło literatury religijnej. Myślę, że nikt nie przejdzie obok niej obojętnie. A co najważniejsze „Egzorcysta Watykanu” coś po sobie zostawia i jeszcze długo po zakończonej lekturze wpływa korzystnie na nasze życie duchowe. Takich dzieł nam potrzeba. Cieszę się, że wydawnictwo Esprit podjęło się wydania tej publikacji i z niecierpliwością czekam na kolejne książki egzorcysty diecezji rzymskiej.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

2 komentarze:

  1. brzmi groźnie i wpasowuje się w prowadzony przeze mnie ckl, więc może gdy bedzie mi dane to przecztam tę pozycję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tej tematyce czytałem "Obrzęd" Matta Baglio ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...