niedziela, 24 lutego 2013

O języku niemieckim...

Jeden z moich ulubionych cytatów z książek Wojciecha Cejrowskiego:
Motyl - bardzo delikatne słowo. Zwiewne, zupełnie jak...motyl. Po angielsku też jest delikatnie - butterfly. Na piśmie niekoniecznie to widać, ale proszę mi uwierzyć - ono brzmi jak aksamit. Jest takie...maślane. Po francusku, z kolei, ślicznie, drobniutkie - papillon.Po hiszpańsku, urocze - mariposa. Po rosyjsku, kochane - baboćka. A po niemiecku - SCHMETTERLING! No cóż. (...) Leci sobie baboćka, leci papillon, leci mariposa...i nagle okazuje się, że to jednak !!!SCHMETTERLING!!

4 komentarze:

  1. Fajna historyjka:) sa jednak rowniez slowka, ktore lepiej brzmia po niemiecku. Moje ulubione to gemütlich(przytulnie, wygodnie).
    Udanej niedzieli,
    Kataleja

    OdpowiedzUsuń
  2. I właśnie dlatego nie lubię tego języka. Nie potrafię się go uczyć z przyjemnością, dlatego w liceum wybrałam francuski, a niemiecki, raz w tygodniu, szkolę na zajęciach prywatnych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha mój ulubiony fragment z książki:) Dobry jest jeszcze dopisek pod spodem o innych językach:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego dopisku o innych językach nie kojarzę...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...