poniedziałek, 4 lutego 2013

Ballada Jana Pietrzaka

Całości można wysłuchać na youtube.

Dziesiątego kwietnia roku dziesiątego
Tragedia się stała Narodu Polskiego:
Runął w dół samolot z Panem Prezydentem
Na nieludzkiej ziemi, na ziemi przeklętej.

Razem ich tam było blisko stu Polaków,
Lecieli z wieńcami na groby rodaków,
Co w katyńskim lesie leżą pod brzozami,
Bo ich zamordował ten bandyta Stalin.

Wieńce ułożono na mszy okazałe,
Ale delegacja się nie pokazała,
nad Polskę nadciągnął cień żałoby długi,
Po Katyniu pierwszym przyszedł Katyń drugi.

Ludzie się pod Pałac zeszli prezydencki,
Położyli kwiaty zapalili świeczki
I Krzyż postawili w serdecznej potrzebie,
By ich Bóg usłyszał na wysokim niebie.

Na ten Krzyż rzuciła się łobuzów zgraja,
Urządzali draki i robili jaja,
Obrzucali błotem bolszewicy podli,
Tych co się modlili za ofiary zbrodni.

Co się tutaj dzieje, Panie Boże drogi?
Kto tu miesza w głowach, kto podstawia nogi?
Kto nam żyć nie daje w naszej polskiej ziemi,
Jak sobie życzymy i jak tego chcemy.

Jednego mieliśmy tylko Prezydenta,
Co znał te pytania i o nich pamiętał.
No to już go nie ma bo przeszkadzał komuś,
Kto obce porządki robił w naszym domu.

Uliczna ballada kończy się pomału,
Wciąż nie znamy prawdy więc nie ma morału.
Każdy sobie musi dośpiewać przesłanie,
Od tego zależy co się z Polską stanie.

2 komentarze:

  1. czuję w tym wierszu nutę ironii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłuchaj wykonania Jana Pietrzaka. Zobaczysz z jakim uczuciem to śpiewa. Nie nazwałbym tego ironią.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...