środa, 3 października 2012

"Podróżuj, módl się i kochaj" Beata Pawlikowska



Najnowsza książka Beaty Pawlikowskiej. Jej premiera miała miejsce 28 września. Dostępna jest jako dodatek do październikowego numeru National Geographic. Przyznam, że tylko dlatego kupiłem ten magazyn. Nigdy wcześniej nie kupowałem NG (między innymi ze względu na dość wysoką cenę). Zrobiłem jednak wyjątek i nie żałuję.

Książeczka jest bardzo krótka. Liczy 95 stron. Na szczęście nie powtarza się zabieg z serii "Dzienniki z podróży" tj. nie ma na co drugiej stronie rysunków autorki z przepisanym zdaniem z sąsiedniej strony. 95 stron to rzeczywista objętość tekstu. W środku dołączona jest także wkładka z kolorowymi zdjęciami z podróży do Indonezji.

Wracając do samej książki: nic oryginalnego nie powiem. Jak zwykle urzekła mnie książka Beaty Pawlikowskiej. Uwielbiam jej styl, skupianie się na emocjach, odniesienia do naszej cywilizacji i celne komentarze. Rozumiem, że nie każdemu może to odpowiadać. Jeśli ktoś nie lubi pozostałych podróżniczych książek tej autorki raczej nie powinien sięgać po tę pozycję.

Jeśli chodzi o tytuł to niewiele mogę powiedzieć. Wiem oczywiście o istnieniu takiej książki jak "Jedz, módl się i kochaj", ale jej nie czytałem. Nie mam więc zielonego pojęcia, czy tytuł Beaty Pawlikowskiej odnosi się w jakikolwiek sposób do niej.

Książka jest opisem wrażeń tylko z fragmentu podróży do Indonezji. Cała relacja ukaże się 17 października, czyli w dniu premiery "Blondynki na Bali". Nie wiem, czy zdarzenia opisane w "Podróżuj, módl się i kochaj" zostaną powtórzone. Mam nadzieję, że nie. Czułbym się wtedy trochę oszukany. Na razie nie znamy jednak żadnych szczegółów dotyczących "Blondynki na Bali", więc nie ma czego komentować. Do tematu powrócę po 17 października.


4 komentarze:

  1. Pochwal się jak już kalendarz dotrze, bo jestem ciekawa jak będzie wyglądał w środku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już dostałam swój kaledarz wczoraj :) i jestem bardzo zadowolona :D Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie :) Uwielbiam książki Beaty Pawlikowskiej. Najnowszą "W dżungli podświadomości" połknęłam w jeden wieczór, a teraz na nowo czytam kartka po kartce i zaczynam wprowadzać w czyn rady autorki. mam nadzieję, że będę kiedyś szczęśliwą osobą... :) Tego i Wam życzę :)

    Anna M.
    annamatysiak.blogspot.com

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Dziękuję bardzo za pozytywny komentarz :) "W dżungli podświadomości" jeszcze nie czytałem, ale już ją zamówiłem. Czekam z niecierpliwością na listonosza.

      Pozdrawiam :)
      Bartek (czytelnik)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...