niedziela, 9 września 2012

"Talent nie istnieje" Artur Król



Autor książki
Czy autor przekonał mnie do tezy zawartej w tytule? Niestety nie. Artur Król przytacza szereg przykładów, których celem jest udowodnienie, że talent to tylko mit. Mozart skomponował swój pierwszy utwór uznawany za arcydzieło ("Koncert fortepianowy nr 9") w wieku 21 lat. Czyli dokładnie po 18 latach pracy! Łatwo więc zauważyć, że mistrzostwo zostało okupione tysiącami godzin nieciekawych i monotonnych ćwiczeń.
Mam jednak swój kontrprzykład. Pewien święty (nie mogę go sobie przypomnieć w tej chwili) znał na pamięć CAŁE Pismo Święte. Nikt nie zdoła mi wmówić, że to rezultat żmudnego powtarzania. Ten święty nigdy nie próbował uczyć się na pamięć Pisma Świętego. Oczywiście je czytał. Ale to tylko tyle. Czy poprzez samo czytanie można zapamiętać tekst o takiej objętości...? Odpowiedź nasuwa się sama.
Nie każdy może zostać takaże artystą. Każdy ma swoją barwę głosu i nigdy tego nie przeskoczy. Nawet po 50 lat spędzonych przed mikrofonem alt nie zmieni się w tenor.
Czy oznacza to, że książka jest nieprzydatna? Nie. Wyjaśnia ona jedną bardzo ważną zasadę.            Po 10 000 godzin celowego ćwiczenia każdy może zostać ekspertem! Niezależnie od tego czy ma talent.
Nie zamierzam jednak realizować to zadania. Poziom ekspercki w żadnej wykonywanej przeze mnie czynności nie jest mi obecnie  potrzebny.
Warto zwrócić na bardzo ładną okładkę. Kolor niebieski przyciąga wzrok i zachęca do czytania.
W poszczególnych rozdziałach możemy odnaleźć ćwiczenia wraz z miejscem na ich wykonanie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:


3 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że również nie wierzę w to, że "talent nie istnieje"
    Owszem ćwiczenia mogą sprawić, że ktoś będzie dobry czy może genialny lecz prawdziwego talentu nie zastąpi NIC :)
    Pozdrawiam Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Czytelniku!

    Bardzo ciekawy temat został poruszony przy okazji tej recenzji. Pisząc w skrócie: moim zdaniem nie ma rzeczy niemożliwych, każdy może wszystko, tylko nie zawsze w tej dziedzinie może być najlepszy. Naturalne predyspozycje jednak rządzą.

    Taka mała uwaga - podałeś niefortunny przykład z tym śpiewaniem, chyba to nie Twoja dziedzina (; Moim zdaniem w większości przypadków 'zwykły człowiek' może zostać artystą, potrzeba tylko na to duuużo czasu. Talent oczywiście istnieje, ale ciężka praca w przypadku śpiewu jest ważniejsza.

    "Nawet po 50 lat spędzonych przed mikrofonem alt nie zmieni się w tenor.". Ekhm... Alt to głos żeński a tenor - męski... (:
    Choć nie powiem, że nie postawiłbym hipotezy, że po 50 latach ćwiczeń można by swój głos upodobnić do płci przeciwnej (:

    Pozdrowionka i czekam na dalsze recenzje, kilka fajnych książek dzięki Tobie sobie wypatrzyłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Śpiewanie nie jest moją dziedziną ;) Przepraszam za błąd związany z altem ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...