wtorek, 21 sierpnia 2012

"Pamięć genialna" Dominic O'Brien




Dominic O'Brien
Niestety zawiodłem się na tej książce. Oczekiwałem na ciekawe porady dotyczące zwiększenia możliwości swojej pamięci oraz przedstawienie przydatnych mnemotechnik. Co tymczasem otrzymuję? Idealne wskazówki i wzorcowy plan wybitnego autora, ośmiokrotnego zdobywcy tytułu Międzynarodowego Mistrza Pamięci. Wszystko świetnie? Szkoda tylko, że osiągnięcie tego planu nie przynosi żadnych korzyści w codziennym życiu. Nauczymy się zapamiętywania kilkunastu talii kart czy kilkuset cyfr po przecinku liczby pi, ale po co to wszystko? Żeby zdobyć te umiejętności musimy poświęcić mnóstwo czasu na ćwiczenia. Czy nie lepiej przeznaczyć go na ciekawsze i bardziej wartościowe zajęcia? Mam wrażenie, że rzekome "triki" pamięciowe autora przydają się tylko do zaimponowania towarzystwu. Naprawdę jest to aż tak ważne? Wydaje mi się, że lepiej zająć się swoim życiem.
Ktoś może powiedzieć, że przedstawione metody sprawdzają się w procesie uczenia. Tylko czy na jakimkolwiek przedmiocie wymagane jest wykucie kilkudziesięciu/kilkuset elementów jakiejś listy? Nawet jeśli tak, to taka nauka nie ma sensu. Zdobywanie wiedzy musi być połączone ze zrozumieniem przyswajanych informacji.
Przeczytałem do końca książkę tylko dlatego, że zobowiązałem się do tego. W innym przypadku już po kilku pierwszych rozdziałach odłożyłbym ją na półkę.
Ciekawe dla mnie były tylko teksty w szarych ramkach, gdzie autor opisywał swoje prywatne doświadczenia lub interesujące historyjki. W niektórych rozdziałach można znaleźć przydatne porady dotyczące pracy naszego mózgu. Nie znałem wcześniej np. niezwykłych właściwości ekstraktu z miłorzębu japońskiego poprawiającego przepływ krwi w mózgu.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

7 komentarzy:

  1. Dzięki za krótką recenzję ;)
    Przydała się w porę bo widziałem ją gdzieś ostatnio i przyznam się, że miałem chęć ją przeczytać.
    Pozdrawiam Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,
    Gratuluję kolejnej ciekawej recenzji. Mam jednak dwa pytania: jakiego rodzaju triki zapamiętywania pokazane są w tej książce? i drugie, czy znasz/polecasz inne publikacje na ten temat? Bo zależy mi na pracowaniu nad pamięcią, jednak nie wiem czy w ogóle warto ufać tego typu metodom i czy jest to coś poza miłą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na blogu :) Minęło już półtora roku odkąd czytałem tę książkę, więc mogę mieć małe luki w pamięci. Zwłaszcza, że nie jest to książka zapadająca w pamięć ;) Pamiętam, że autor pokazywał metodę zapamiętania układu najpierw kilku kart, później kilkunastu, następnie całej talii i w końcu kilku talii. Nie ma tam żadnych rad, które zwykły człowiek mógłby wykorzystać w codziennym życiu. Jeśli wybierasz się na mistrzostwa pamięci książka będzie jak znalazł. W innym przypadku uważam ją za stratę czasu.

      Miła lektura na pewno to nie była. Strasznie się przy niej nudziłem. Skończyłem ją tylko dlatego, że zobowiązałem się do tego. Gdyby była to książka wypożyczona z biblioteki po kilku rozdziałach odłożyłbym ją na półkę.

      Kiedyś interesowałem się szybkim czytaniem, technikami zapamiętywania i efektywnej nauki, mapami myśli itp. Czytałem dość dużo na ten temat, ale musiałabyś napisać bardziej precyzyjnie, na czym Ci zależy i do czego chcesz wykorzystywać tego typu techniki.

      Generalnie na rynku takich książek jest mnóstwo bubli. Tutaj możesz przeczytać moją recenzję na temat "Technik zapamiętywania": http://librimagistri.blogspot.com/2013/08/techniki-zapamietywania-bartomiej-boral.html

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. na pewno przeczytam tamtą recenzję :) szukam bardziej książki, która pomogłaby mi zapamiętywać większe partie materiału do szkoły lub np. wiersze w obcym języku których dokładnie nie rozumiem

      Usuń
    3. A znasz metodę fiszek? Nie znam lepszej metody do zapamiętania większej partii materiału. Pełne wyjaśnienie metody wraz z przykładami, jak i gdzie można ją stosować znajdziesz w książce "Naucz się uczyć". Tę polecam z ręką na sercu. Jedna z lepszych książek podejmujących tę tematykę. Niedawno była nawet wznowiona i dodano do niej memobox (pudełko z przegródkami na fiszki).

      Usuń
    4. Znam fiszki głównie jako metodę nauki słówek z języków obcych. Kilka razy z niej korzystałam i było to całkiem przydatne, więc może będę z tego korzystać. Jednak chyba na początek sięgnę po ''Techniki zapamiętywania'' B.Borala o których wspomniałeś w poprzednim komentarzu :)

      Usuń
    5. Fiszki sprawdzają się także w innych dziedzinach. Polecam "Nauczy się uczyć". Autor podaje tam naprawdę mnóstwo zastosowań. Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz. Pozdrawiam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...