środa, 22 sierpnia 2012

"Zarządzanie czasem" Mike Clayton



Plusy:
- przejrzysty układ
- zorganizowana treść
- praktyczne porady przydatne w codziennym życiu
- z kartek książki wyłania się autor - ekspert w swojej dziedzinie
- zwięzłość, oszczędność miejsca
- interesująca narracja
- duża liczba wykresów i tabel przystępnie obrazujących różne dane
- zastosowanie tylko dwóch kolorów - czarnego i szarego - czytelnik nie jest rozpraszany, łatwo się skupić na zapamiętywaniu przydatnych technik
- zebranie całej dostępnej obecnie wiedzy i przedstawienie jej przy pomocy przykładów z własnego życia autora

Minusy:

- zawsze staram się naświetlić książkę z dwóch stron, tym razem nie mogłem jednak znaleźć żadnych wad :)

Czytelnik patrząc na listę zalet może uznać, że ta książka natychmiast zmieni jego życie i podejście do czasu. Będę okrutny. Przeczytanie "Zarządzania czasem" niczego nie zmieni, absolutnie NIC (może poza tym, że zdobędziemy trochę teoretycznej wiedzy). Aby efektywnie planować i realizować zadania konieczna jest motywacja i wcielanie porad w życie. Zapewniam jednak, że jeśli to zrobimy stracimy poczucie uciekania czasu przez palce. Mając taką samą jego ilość będziemy w stanie zrobić dużo więcej, nie rezygnując przy tym z przyjemności.
Jest to jedna z najważniejszych książek w moim życiu. Wywarła na nie ogromny wpływ.
Wcześniej przeczytałem wiele artykułów, e-booków i rad dotyczących organizacji własnego czasu. Nie potrafiłem jednak wcielić ich w życie. Wszystko pozostawało w sferze teoretycznej. Teraz nareszcie udało mi się przekuć wiedzę na konkretne działania w codziennym życiu.


Sugerowana cena: 29,90 zł

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:



A Wy jak sobie radzicie z organizacją czasu? Stosujecie jakieś techniki? Używacie organizerów, kalendarzy? Chętnie poczytam ciekawe odpowiedzi :)

wtorek, 21 sierpnia 2012

"Pamięć genialna" Dominic O'Brien




Dominic O'Brien
Niestety zawiodłem się na tej książce. Oczekiwałem na ciekawe porady dotyczące zwiększenia możliwości swojej pamięci oraz przedstawienie przydatnych mnemotechnik. Co tymczasem otrzymuję? Idealne wskazówki i wzorcowy plan wybitnego autora, ośmiokrotnego zdobywcy tytułu Międzynarodowego Mistrza Pamięci. Wszystko świetnie? Szkoda tylko, że osiągnięcie tego planu nie przynosi żadnych korzyści w codziennym życiu. Nauczymy się zapamiętywania kilkunastu talii kart czy kilkuset cyfr po przecinku liczby pi, ale po co to wszystko? Żeby zdobyć te umiejętności musimy poświęcić mnóstwo czasu na ćwiczenia. Czy nie lepiej przeznaczyć go na ciekawsze i bardziej wartościowe zajęcia? Mam wrażenie, że rzekome "triki" pamięciowe autora przydają się tylko do zaimponowania towarzystwu. Naprawdę jest to aż tak ważne? Wydaje mi się, że lepiej zająć się swoim życiem.
Ktoś może powiedzieć, że przedstawione metody sprawdzają się w procesie uczenia. Tylko czy na jakimkolwiek przedmiocie wymagane jest wykucie kilkudziesięciu/kilkuset elementów jakiejś listy? Nawet jeśli tak, to taka nauka nie ma sensu. Zdobywanie wiedzy musi być połączone ze zrozumieniem przyswajanych informacji.
Przeczytałem do końca książkę tylko dlatego, że zobowiązałem się do tego. W innym przypadku już po kilku pierwszych rozdziałach odłożyłbym ją na półkę.
Ciekawe dla mnie były tylko teksty w szarych ramkach, gdzie autor opisywał swoje prywatne doświadczenia lub interesujące historyjki. W niektórych rozdziałach można znaleźć przydatne porady dotyczące pracy naszego mózgu. Nie znałem wcześniej np. niezwykłych właściwości ekstraktu z miłorzębu japońskiego poprawiającego przepływ krwi w mózgu.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...