piątek, 27 lipca 2012

"Maryja i egzorcyzmy" o. Francesco Bamonte



 Myślę, że "Maryję i egzorcyzmy" powinien przeczytać każdy. Chrześcijanie więcej dowiedzą się o swojej wierze i o pewnym polu działalności Kościoła katolickiego, które nie jest zbyt dobrze znane. Często nawet pobożni katolicy śmieją się, gdy słyszą o egzorcyzmach. Uznają, że opętanie przez Szatana nie istnieje. A to jest właśnie największy sukces Złego! Ludzie przestali wierzyć, że on naprawdę istnieje i czyha na nas. A dlaczego niewierzący powinni również przeczytać tę pozycję? Są w niej zawarte prawdziwe świadectwa i takie wyznania, które poruszą podstawami nawet najbardziej zatwardziałego ateisty (nawet jeśli nie przyzna się on do tego).

  Długo zbierałem się do lektury. Najpierw mozolnie przeczytałem wstęp, który mnie nie zaciekawił, więc odłożyłem książkę na półkę. Pewnego wieczoru zmusiłem się jednak i zabrałem się za pierwszy rozdział i...książkę wręcz "połknąłem". Nie mogłem się wręcz doczekać, co będzie na następnej stronie czy w następnym rozdziale.

O. Franceso Bamonte
Książka pozostawia w duszy pewien ślad (a jest mnóstwo pozycji, po których nie zostaje nic, czasem nawet zapominamy o tytule danej pozycji). Umocniła moją wiarę i otworzyła szeroko oczy na zagrożenia duchowe, które na nas czyhają. A tych jest co nie miara.

Najpierw autor wyjaśnia czym jest opętanie i podaje cztery czynniki, po których można stwierdzić ten stan u innej osoby, a następnie wyjaśnia rolę Maryi w egzorcyzmach. Jest ona nie do przecenienia. Zły duch, który tkwi w człowieku niezwykle rzadko odważa się wypowiedzieć Jej imię! Kolejno autor opisuje swoje doświadczenia. Najpierw stawia tezę. Potem następuje katacheza, w której wyjaśnia dane zagadnienie w świetlne nauki Kościoła Świętego, a na końcu zapoznaje czytelnika z przykładami zaczerpniętymi z odprawianych przez siebie obrzędów.

Kilkanaście stron poświęcono doświadczeniom maryjnym innych egzorcystów m. in. najbardziej znanego Gabriele Amorth. Przeprowadził on ok. 70 000 egzorcyzmów, a od 1986 roku pełni funkcję oficjalnego egzorcysty Państwa Kościelnego.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:

Esprit

6 komentarzy:

  1. Nie są popularne? :) W każdym domu znajdziesz książkę religijną. Poza tym ludzie nie kupują ich w sieciówkach, a najprędzej na targach książek, bo tam są najciekawsze tytuły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwołuję to "w każdym", bo zaraz wybuchnie tu dyskusja :-) Poprawiam to na "w większości".

      Usuń
    2. Tylko że te książki to własność rodziców/ dziadków. Są w każdym domu, ale mało kto je czyta. Ja, pomimo że jestem praktykującą katoliczką nie czytam książek religijnych. Wiele z nich jest niedostosowana do czasów teraźniejszych.

      Usuń
    3. 1. Znam mnóstwo domów, w których nie ma żadnej (podkreślam żadnej!) literatury religijnej. Ani jednej książki.
      2. Analiza, zachęcam Cię do czytania książek religijnych. Pozwalają głębiej poznać naszą wiarę :)

      Usuń
  2. Dzięki za polecenie książki. Ostatnio czytałam "To Jezus leczy złamanych na duchu. Modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie" - o ile można to nazwać czytaniem. Tak czy inaczej polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko znajdę ją w bibliotece to na pewno przeczytam :) Dziękuję za polecenie ciekawej pozycji ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...