sobota, 5 maja 2012

"Fiszki - Słownictwo 2 i 3" - język hiszpański

Po zapoznaniu się z częścią drugą (A2) i częścią trzecią (B1) uznałem, że obie publikacje reprezentują podobny poziom. Nie zmieniła się także autorka (Kinga Perczyńska). Postanowiłem więc napisać jedną recenzję wspólną dla "Fiszki - Słownictwo 2" i "Fiszki - Słownictwo 3".
Opakowanie zawiera: 1100 kartoników,  złożony memobox, etui, instrukcję i rozkładaną karteczkę z ofertą wydawnictwa.

Niedawno umieściłem na blogu opinię na temat fiszek wydanych przez Edgard (dla przypomnienia link: http://czytelnik-ksiazki.blogspot.com/2012/04/praktyczne-zwroty-konwersacyjne.html). Oczywiście w starciu z wydawnictwem Cztery Głowy, Edgard nie ma najmniejszych szans. Ostatnio jednak widziałem fiszki (tzw. SMARTfiszki) wydane przez SuperMemo, które wprowadziło świetną zmianę. Na kartonikach znajdują się obrazki, a nie od dziś wiadomo, że jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów. Myślę, że wydawnictwo Cztery Głowy powinno rozważyć wprowadzenie takiego pomysłu do swojej oferty. Na razie SuperMemo wydaje fiszki tylko na poziome A1, więc i tak większość osób skusi się na publikacje Pani Kingi Perczyńskiej. Ale jak długo tak będzie? Być może za 6 miesięcy, może za rok, a może dopiero za kilka lat, SuperMemo wyda fiszki z języka hiszpańskiego na wyższych poziomach zaawansowania. Myślę, że wydawnictwo Cztery Głowy powinno bardzo poważnie rozważyć dodanie obrazków. Można by na niektórych kartonikach usunąć całkiem polskie tłumaczenie i wstawić tam obrazek. Oczywiście nie da się tak zrobić z całym materiałem. Łatwo jest przedstawić psa, krzesło czy kuchnię. Ale jak przedstawić jednym obrazkiem np. wiarę...? W takiej sytuacji należy dodać jakiś obrazek, ale także pozostawić polskie tłumaczenie.
Nie chcę oczywiście się mądrzyć. Piszę to, ponieważ produkty wydawnictwa Cztery Głowy są bardzo dobre i zależy mi na ich jakości. A jak wiadomo "zwyciężyć i spocząć na laurach – to klęska";)
Ale wróćmy do tego, co jest. Poniżej przedstawiam zalety:
  • Przejrzystość kartoników. Na jednej stronie fiszki znajdują się tylko: słówko lub wyrażenie (którego się uczymy), przykład, numer kartonika (pozwala łatwo uporządkować fiszki), oznaczenie poziomu i znak graficzny kategorii.
  • Dobre ułożenie kartoników. To jest naprawdę duży plus. W przypadku publikacji tego wydawnictwa "Hiszpański. Czasowniki dla początkujących" musiałem 300 kartoników układać od nowa, ponieważ były wymieszane poziomami zaawansowania...
  • Numeracja kartoników - umożliwia jednoczesne korzystanie z fiszek audio i naukę z fiszek papierowych.
  • Oddzielny memobox jest całkowicie zgodny z radami twórcy metody fiszek Sebastiana Leitnera.

Jeśli chodzi o wady to jest ich zdecydowanie mniej. Zauważyłem, że większe publikacje (1100 kartoników) wychodzą wydawnictwu dużo lepiej niże te mniejsze. Do niewątpliwych wad należy niejasne wyjaśnienie sposobu nauki. Jest oczywiście karteczka z "instrukcją", ale dopiero po przeczytaniu książki "Naucz się uczyć" możemy poznać wszystkie dobrodziejstwa nauki z pomocą fiszek.
Na koniec chcę zachęcić wszystkich czytelników do uczenia się z fiszek. Nie tylko z tego wydawnictwa (chociaż obecnie wydaje najlepsze fiszki), ale w ogóle do nauki z fiszkami. Dziwię się teraz, że mogłem kiedyś uczyć się bez fiszek. Teraz często sam wykonuję fiszki (także do innych dziedzin niż nauka języków obcych).

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:

6 komentarzy:

  1. Akurat tych fiszek nie miałam okazji przeglądać, ale recenzowałam inne i muszę przyznać, że rzeczywiście są porządnie przygotowane ;) Jestem z nich mega zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba większość fiszek wydanych przez Cztery Głowy jest porządnie przygotowana. To bardzo dobre wydawnictwo :) Przeglądałem fiszki wydane przez Edgard (również dotyczące hiszpańskiego), ale niestety to już nie ta jakość. Tutaj umieściłem swoją opinię: http://czytelnik-ksiazki.blogspot.com/2012/04/praktyczne-zwroty-konwersacyjne.html
    Prowadzisz bardzo ciekawe blogi. Zapomniałem dodać link na swoim, ale już to naprawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam możliwość wypróbowania tych z Edgarda i o ile bardzo podobały mi się np. idiomy i phrasal verbs z angielskiego, to i tak muszę przyznać, że Cztery Głowy prowadzą stawkę - w fiszkach akurat się specjalizują i trzeba przyznać, że bardzo dobrze im to wychodzi ;)

      Dziękuję bardzo. Twój blog też już u mnie w linkach wylądował ;)

      Usuń
    2. Każde wydawnictwo jest po prostu lepsze w czymś innym. Cztery głowy wydają świetne fiszki, ale Edgard ma bardzo dobre książki. Polecam "Hiszpański. Kurs podstawowy". Zresztą za kilka dni napiszę coś o nim na blogu :)
      A od dawna uczysz się hiszpańskiego? Jak Ci idzie? Ja uczyłem się od (chyba) października z SuperMemo, ale zaprzestałem nauki. Teraz do tego wracam.
      Powodzenia na maturach :)

      Usuń
    3. Pisałam o hiszpańskim akurat niedawno na blogu ;) Uczę się powiedzmy od roku, ale faktycznej nauki to nie był nawet miesiąc ;) Skończyłam właśnie liceum, klasa maturalna, więc ciężko było mi wszystko pogodzić, ale od 23 maja zaczynam swój projekt Hiszpański w rok i mam zamiar intensywnie się go uczyć, oczywiście nawet dłużej niż rok, bo z wszystkim się nie połapię, ale żeby mieć większą motywację, musiałam ustalić ramy czasowe ;)

      Usuń
  3. Ja też ułożyłem plan nauki, ale na razie tylko na kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...